MojaNorwegia kończy 10 lat!

Przygotowaliśmy dla Ciebie nagrody!

Sprawdź

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Zatrzymać bramkowe szaleństwo: mieszkańcy łączą siły przeciwko bompenger Transport i komunikacja
Monika Pianowska 07 września 2018
11:23

Zatrzymać bramkowe szaleństwo: mieszkańcy łączą siły przeciwko bompenger

18
Skomentuj
Niezadowolenie mieszkańców Norwegii związane z rosnącymi opłatami za przejazdy jest coraz większe, a w niektórych przypadkach mieszkańcy wyrażają sprzeciw poprzez demonstracje i protesty. wikimedia.org/ fot. Konstanchin/ CC BY-SA 4.0
W przyszłym roku na drogach w regionie Oslo zostaną uruchomione 53 nowe bomstasjoner, co będzie wiązało się z opłatami za obustronny przejazd i podwyżkami cen dla kierowców. Mieszkańcy stolicy, przeciwni kolejnym bramkom, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i przekonać władze do zmiany decyzji.
6 września połączyli siły we wspólnym proteście na ulicach Oslo i trasie E18, którą w ramach demonstracji ślimaczym tempem przejechało ok. 150 aut. Protestujący kierowcy przebyli 20-kilometrowy odcinek między Sandviką a Bygdøy w Oslo, kilkoma ulicami miasta w stronę Oslo Spektrum przeszedł także marsz.
Reklama

Nie chcą nowych bramek

W wszystko w związku z zapowiedzianym przez władze otwarciem 53 nowych bramek w rejonie Oslo oraz zmianą cennika za przejazd. Co istotne, podwyżki będą dotyczyły nie tylko pojazdów z silnikami spalinowymi, lecz także aut elektrycznych, których właściciele mogą się zacząć szykować na dwa terminy wprowadzenia wyższych stawek: w 2019 i 2020 roku. Opłata za przejazd dla elbili najpierw będzie wynosiła 10 koron, później już 15.

Pomysł zorganizowania manifestacji przeciwko nowym bramkom zrodził się na facebookowej grupie zrzeszającej przeciwników narastających opłat dla kierowców w okręgach Oslo i Akershus pod nazwą JA til miljø, NEI til økte bompenger (TAK dla środowiska, NIE dla wyższych opłat bramkowych). Mieszkańcy okolic stolicy kraju fiordów liczą na to, że uda im się wpłynąć na władze i powstrzymać bramkowe szaleństwo.

Nie tylko Oslo

To zresztą nie pierwsza tego typu akcja w ostatnim czasie. Kierowcy z gmin Stavanger, Forus, Sandnes, Sola, Risvika i na południe od Randaberg w okręgu Rogaland również mierzą się z widmem nowych bramek – co prawda nie aż 53, tylko 38, jednak znacznie wcześniej, bo już od 1 października bieżącego roku. Swoje niezadowolenie mieszkańcy regionu wyrażają notorycznie w mediach społecznościowych czy ankietach, to oni byli też prekursorami drogowego manifestu przeciwko wyższym bompenger.
Plan wprowadzenia nowych bramek w rejonie Nord-Jæren budzi silne reakcje szczególnie w ludziach codziennie dojeżdżających do pracy. Niektórzy z nich, żeby dostać się na miejsce, muszą przemieszczać się między gminami, co oznacza kumulację opłat. Zbuntowali się m.in. stoczniowcy, którzy zażądali od pracodawców wyższych premii, niż przewidują zasady obowiązującego obecnie układu.

Prawie 40 tysięcy koron rocznie

Swoje żądania uzasadniają tym, że większość zatrudnionych w firmie pracuje między 7 a 15, więc dojeżdżając na miejsce, trafiają na poranne i popołudniowe godziny szczytu – w tym czasie opłaty bramkowe są dwukrotnie wyższe niż podstawowe stawki. Ponadto osoby z nocnej zmiany nie mogą liczyć na transport publiczny, dlatego dojazd samochodem jest dla nich jedyną możliwością.

Od 1 października opłaty za przejazdy będą wynosić 22 korony, a w godzinach szczytu dwukrotnie więcej – 44 korony. W tej sposób rekordziści mogą według wyliczeń rocznie zapłacić za bompenger nawet 39 600 koron. Tak wysokie kwoty są możliwe jednak tylko w ekstremalnych przypadkach, kiedy kierowcy poruszać się będą wyłącznie w najbardziej obleganych porach, czy nie będą posiadali specjalnego systemu AutoPass zbierającego opłaty.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Josef Satan
Josef Satan 10-09-2018 08:13

Ja od wielu, wielu lat dojezdzam do pracy autobusem. Podobniez wikszosc czlonkow mojej rodziny.
Jaki jest sens wozenie sie samochodem, jak dostepny jest transport grupowy?

Strajkujacy powinni domagac sie rozbudowy sieci transportowej.
Nie jestem zwolennikiem wozenia czterech liter wte i wewte. Swiadomosc ochrony srodowiska powinna byc sprawa kazdego.

-1
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Malaguti B
Malaguti B 09-09-2018 12:12

Kuzwa placzecie tutaj jakby PIS wam zabieral 70% wyplaty. Mi sie podoba ze korona traci wartosc. Wszystko po przeliczeniu na zlotowki jest tansze wtedy. A zarabiajac 8000zl moge na miesiac wydac 500zl na bramki. Jakos w polsce nie placzecie, ze macie najdrozsze autostrady w europie.
Moze zacznijmy strajkowac przeciwko ELbilom ? One powoduja ze benzyna drozeje. Juz spada sprzedaz benzyny na stacjach a co za tym idzie wplywy do budzetu sa mniejsze. Beda zamykac stacje, ludzie tracic prace. To jest problem

-10
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
LewySierpowy Kalinowski
LewySierpowy Kalinowski 09-09-2018 09:53

high_octane napisał:
Dobic tych co jeszcze cos produkuja i dac tym co sa cale zycie na socjalu. Wysokie ceny ropy i wczesniej poczynione inwestycje w ten sektor, sprawia krotkookresowo poczucie mieszkania w najbogatszym kraju w europie.
Dlugookresowo Norwegia to upadly kraj bez perspektyw. Bedzie tylko troche stolkow dla swoich i reszta ludzi od brudnej roboty za grosze.

Taka mala dygresja,od ladnych 6 lat rzadza tutaj liberalowie i kapitalisci,jakbys nie zauwazyl to zasilki sa ciete,barnetrygt mimo uplywu lat stoi w tym samym miejscu,kommuny w wydatkach na edukacje czy przedszkola od poczatku ich rzadow tna i to rowno budzety,chyba nie masz wogole stycznosci z rzeczywistymi sprawami Norwegii a swoje przypuszczenia wyssales rodem z prawiczkowych portali...Jesli ktos nas oszukuje to bogaci tego swiata,a karza nam sie klocic o pare koron wgledem brata.
A powinno zrobic sie z nimi to co Trumpowi w Hamburgu
To jest jedyny jezyk sluchany przez rzady tego swiata

-3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Pioter69 Kowalski
Pioter69 Kowalski 08-09-2018 23:49

Jednym słowem nic nam nie da to pitolenie Norwegia sie kończy trzeba wracac do Polski biznes jaki otworzyć i tyle to na dziś , pozdro.

13
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
jura gładysz
jura gładysz 08-09-2018 22:53

Piękne obyczaje wielka kultura na zewnącz i gigantyczna hipokryzja jako codzienność

13
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
high octane
high octane 08-09-2018 09:24

Dobic tych co jeszcze cos produkuja i dac tym co sa cale zycie na socjalu. Wysokie ceny ropy i wczesniej poczynione inwestycje w ten sektor, sprawia krotkookresowo poczucie mieszkania w najbogatszym kraju w europie.
Dlugookresowo Norwegia to upadly kraj bez perspektyw. Bedzie tylko troche stolkow dla swoich i reszta ludzi od brudnej roboty za grosze.

19
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
jaho999
jaho999 08-09-2018 08:34

Norwegia strasznie przekomplikowuje proste sprawy. Socjal i prawa dla ludzi nie wypracowujacych dochodu. Utopijne podejście do emigracji z krajów muzułmańskich i te drogi... Jakość nie za wielka, nie licząc tuneli. Typowe myślenie Państwa opartego na surowcach i nie produkującego praktycznie istotnych wyrobów. Utopia

22
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Marcino Kobinski
Marcino Kobinski 08-09-2018 01:38

Panstwo opiekuncze kosztuje i kosztowac bedzie coraz wiecej ! egen meldingi walenie w .uja w robocie skad må rzad brac nå lewusow jak nie z drenowania tych ktorzy pracuja , ktos to musi im w koncu wytlumaczyc albo zbankrutuja ,,krol jest nagi,, panstwo ma problem bo kasa sie nie zgadza , to ze maja z czego dokladac nie znaczy ze bedzie tak wiecznie juz nie tacy pyszni upadli , drogi poza Oslo sie sypia auta nam psuja å tu : bramki , årsavgifty ekopodatki i co jeszcze wymysla ? Skandal !

31
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas