Zagraniczni kierowcy okradają Norwegię? Długi wynoszą miliony korony
Podsumowanie artykułu
Dotyczy to zagranicznych pojazdów bez umowy płatniczej. W takich przypadkach opłata ma być dochodzona po rejsie, ale dostęp do wiarygodnych danych o właścicielach aut z części krajów jest ograniczony. Utrudnia to fakturowanie.
Zagraniczni kierowcy omijają opłaty na promach. W grze jest 40 mln NOK
Marcin z Polski korzysta z aplikacji. Jak mówi, instalacja i odprawa nie sprawiły mu problemu, ale dla wielu turystów prostsza mogłaby być płatność bezpośrednio na pokładzie promu. Yann z Francji zapłacił wcześniej przez internet. Rejs na Lofoty kosztował go około 550 NOK.
Statens vegvesen informuje, że mniej niż 1 proc. przychodów na krajowych połączeniach promowych przepada przez zagraniczne pojazdy. W praktyce oznacza to 40 mln NOK. Według dyrektora działu Daga Hole’a ponad 99 proc. pasażerów płaci za przejazd. Urząd deklaruje, że pracuje nad zamknięciem luk w systemie.
Problemem są kierowcy bez urządzeń i bez umów płatniczych. Statens vegvesen wskazuje, że część z nich unika opłat, a późniejsze ustalenie właściciela pojazdu bywa trudne. Operatorzy promów widzą, które auta nie mają aktywnej umowy. Jeżeli załoga ma czas podczas przeprawy, może podejść do takiego pojazdu i pobrać opłatę terminalem.
Rządzący przyznają, że system stworzono do obsługi opłat drogowych, a nie promowych.Domena publiczna
Ankieta
Promy w Norwegii: płacisz AutoPASS/FerryPay czy „na gębę”?
Kamery zastąpiły kasjerów na promach. Teraz system ma kosztowną lukę
Rada okręgu Nordland (Nordland fylkeskommune) korzysta z ręcznej płatności jako wsparcia systemu AutoPASS. Zagraniczne pojazdy bez umowy są wyłapywane przed wjazdem na prom. Matros lub pracownik na lądzie prosi o płatność. Transakcja odbywa się przez SoftPay, czyli rozwiązanie kartowe działające na telefonie osoby pobierającej opłatę.
Christian Annely z Nordland fylkeskommune mówi, że rozwiązanie działa dobrze. Według niego SoftPay zmniejszył liczbę transakcji wysyłanych do późniejszego fakturowania, zarówno dla klientów zagranicznych, jak i norweskich. W ostatnich 30 dniach mniej niż 5 proc. wszystkich transakcji trafiło do fakturowania po przejeździe. Mimo to na trzech płatnych połączeniach wciąż pozostaje 2,6 mln NOK należności.
Nygård nie chce powrotu do tradycyjnych kasjerów. Minister transportu uważa, że przyszłość należy do automatycznych systemów płatności, także na promach. Rząd i Statens vegvesen analizują obecnie rozwiązanie stosowane przy pobieraniu opłat drogowych od zagranicznych kierowców. Sprawdzają, czy ten sam system można wykorzystać przy opłatach promowych.
Chcesz dowiedzieć się więcej?

