Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Od 2 sierpnia żyjemy na kredyt Ziemi. Norwegia „pomoże” i zostanie pierwszym krajem bez samochodów spalinowych? Transport i komunikacja
Maja Zych/Iga Jaruszewska 31 lipca 2017
13:21

Od 2 sierpnia żyjemy na kredyt Ziemi. Norwegia „pomoże” i zostanie pierwszym krajem bez samochodów spalinowych?

Skomentuj
Samochody z silnikiem diesla i benzynowym mają zniknąć z norweskich dróg do 2025 roku. pxhere.com - CC0 Public Domain
Dzień Długu Ekologicznego – moment, w którym ludzie wykorzystali zasoby Ziemi przypadające na cały rok do produkcji dóbr i usług, wypada w tym roku 2 sierpnia. By pomóc planecie, można m.in. ograniczać emisję spalin, więc Storting jednogłośnie zdecydował, że samochody spalinowe do 2025 roku mają zniknąć z Norwegii. Partia Høyre (H) i Norweska Partia Pracy (Ap) nie chcą jednak rozmawiać o podpisaniu odpowiedniej ustawy, która regulowałaby prawnie wprowadzenie zakazu w życie.

Dzień Długu Ekologicznego (ang. Ecological Debt Day lub Earth Overshoot Day) to dzień, w którym ludzkość wykorzystała zasoby (gleba, paliwa kopalne, lasy, surowce, woda) przypadające na cały rok do produkcji dóbr i usług, przekraczając tym samym zdolność Ziemi do ich odnawiania. Dług można zmniejszyć m.in. poprzez zalesianie, zarybianie, recycling, absorpcję CO2.

Dzień Długu Ekologicznego (DDE) wylicza się, dzieląc ogół zasobów naturalnych biosfery przez światowy ślad ekologiczny, a następnie mnożąc przez 365 (liczba dni w roku według kalendarza gregoriańskiego).

Norwegia wraz z Holandią mają być pierwszymi na świecie krajami, które wycofają z dróg samochody spalinowe. Rząd bardzo mocno wspiera rynek samochodów elektrycznych i oferuje ich użytkownikom ulgi podatkowe i dofinansowania. Brakuje jednak odpowiednich przepisów, które obligowałyby obywateli do zrezygnowania ze szkodliwych dla środowiska aut w ciągu najbliższych ośmiu lat.
Reklama

Największe partie nie podejmują działań

Wycofanie samochodów spalinowych do 2025 roku jest punktem programów wyborczych zarówno Norweskiej Partii Pracy jak i Høyre. Mimo to nie chcą one odpowiadać na pytania o podpisaniu ustawy. Per Kristian Sbertoli, szef ds. komunikacji w fundacji ZERO, która działa na rzecz ograniczenia emisji spalin, twierdzi, że takie zachowanie jest znamienne dla polityków w kraju.

– Norwescy politycy chętnie wychodzą z bardzo ambitnymi celami i obietnicami, ale kiedy przychodzi do konkretnych działań, uchylają się od odpowiedzi. Skoro Høyre i Partia Pracy nie chcą podpisać ustawy o zerowej emisji spalin do 2025 roku, to jak ma się to stać? Takie rzeczy nie dzieją się same z siebie – mówi Sbertoli.

Ustawa niepotrzebna

Tina Bru z partii Høyre twierdzi, że ustawa nie jest potrzebna, ponieważ rynek samochodów i tak zmienia się w tym kierunku. Uważa, że można osiągnąć taki cel bez stosowania zakazów, sprawiając, że wybieranie rozwiązań przyjaznych środowisku stanie się tańsze. Jest też zdania, że Norwegia do 2025 roku nie jest w stanie całkowicie wycofać samochodów spalinowych – problemem może być chociażby zapewnienie karetek i wozów strażackich z zerową emisją spalin.

Zakaz sprzedaży nie przeszedł

To nie pierwszy plan norweskich polityków na ograniczenie emisji szkodliwych spalin. W 2016 chcieli wprowadzić zakaz sprzedaży aut z silnikiem diesla i benzynowym – politycy, którzy początkowo doszli do porozumienia, ostatecznie nie zgodzili się ze sobą w kilku kwestiach i projekt ustawy nie został zatwierdzony.

Źródło: Aftenposten
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas