Informację podało Norweskie Stowarzyszenie Samochodów Elektrycznych. Organizacja wskazuje, że podobny próg przekroczyły już także niektóre gminy. Wśród nich są Bergen, Bærum i Austevoll. Według stowarzyszenia duże znaczenie miały zachęty stosowane wcześniej w miastach. Metropolia Oslo stanowi jednak pierwszy okręg (fylke), w którym suma pojazdów elektrycznych przewyższyła samochody z silnikiem Diesla, benzyniaki oraz hybrydy.
Elektryki przejęły Oslo. Pomogły opłaty drogowe?
Christina Bu, sekretarz generalna stowarzyszenia, wskazuje na historyczne przyczyny obecnych wyników. Na początku rozwoju rynku ważne były darmowe przejazdy przez bramki. Liczył się też dostęp do buspasów. To dało obszarom miejskim przewagę.
Dziś auta elektryczne także płacą za przejazdy. Mają jednak niższą stawkę środowiskową niż samochody spalinowe. Stowarzyszenie chce utrzymania tej zasady. Według Bu ma ona znaczenie przy przekonywaniu kolejnych kierowców.
Oslo ma w Norwegii podwójny status. Występuje zarówno jako gmina (kommune), jak i samodzielny okręg (fylke).Fot. Knut Opeide, Statens vegvesen (zdjęcie poglądowe)
Buspasy nadal w centrum sporu. Co dalej z popularnością elektryków?
Stowarzyszenie uważa, że buspasy nadal mogą wspierać elektryfikację transportu. Dotyczy to zwłaszcza elektrycznych furgonetek i ciężarówek. Organizacja chce, aby takie pojazdy miały automatyczny dostęp do buspasów. Pozostała przepustowość mogłaby być wykorzystywana przez elektryki jadące z kilkoma osobami.
Bu zwraca uwagę na przepisy dotyczące oznakowania buspasów. Według niej nowe zasady mogłyby ułatwić lokalne rozwiązania. Norweski parlament zamówił regulacje dla pojazdów elektrycznych. Ministerstwo Transportu nie przedstawiło ich od prawie roku.
W rankingu gmin najwyższy udział elektryków ma Askøy z wynikiem 53,6 proc. Dalej są Bærum z 51,2 proc., Bergen z 50,7 proc. i Austevoll z 50,3 proc. Oslo zajmuje piąte miejsce z wynikiem 50,1 proc. W pierwszej dziesiątce znalazły się też Lørenskog, Øygarden, Nordre Follo, Bjørnafjorden i Asker.