Flyr szuka inwestorów. Za kilka miesięcy ogłosi dostępne trasy
Nowo powstała norweska linia lotnicza - Flyr - ogłosiła zakończenie rekrutacji na wszystkie kluczowe stanowiska, poinformowano w komunikacie prasowym z 18 stycznia. Przedstawiciele Flyr poinformowali też, że pasażerowie podróżować będą na pokładzie samolotu Boeing 737-800, a pierwsze loty mają się odbywać już drugim kwartale 2021.
We flocie Flyr docelowo ma znajdować się 28-30 samolotów. /grafika ilustracyjna
materiały prasowe flyr/ grafika: Unfold
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Flyr, mimo że nie otrzymał ok 1,5 mld koron państwowej dotacji na rozruch firmy, nie zwalnia tempa. Linia lotnicza obsadziła już kluczowe stanowiska, w kwietniu zaś planuje rozpocząć sprzedaż biletów na loty, które mają się odbywać już w drugim kwartale 2021.
Boeing na czele floty
Znany jest już typ samolotu, który zabierze na pokład pierwszych pasażerów. To Boeing 737-800 - wybór tej maszyny nie jest przypadkowy. Większość załogi nowych linii ma bowiem doświadczenie w pracy z tymi samolotami. - To typ samolotu, z którym w zarządzie mamy duże doświadczenie. W Norwegii są symulatory lotów tego typu maszyn, załoga i mechanicy mają duże kompetencje i posiadają duże doświadczenie - powiedział założyciel linii Erik G. Braathen, cytowany w komunikacie prasowym.
Tak będą wyglądać samoloty Flyr:
materiały prasowe flyr/ grafika: Unfold
We flocie Flyr docelowo ma znajdować się 28-30 samolotów, jednak linia stopniowo będzie ją powiększać. Braathen chce dostosować liczbę samolotów do popytu na dane trasy. Najpierw ruszą loty do dużych miast w Norwegii, a także do popularnych europejskich kierunków.
Szukają pieniędzy
Kwestie sfinansowania Flyr nie do końca przebiegły po myśli zarządu. Norwegia odmówiła państwowych dotacji, w związku z czym Braathen i spółka muszą szukać inwestorów. Zarząd planuje pozyskać środki w ramach tzw. private equity. To inwestycja wysokiego ryzyka, bowiem zysk inwestorów zależy od rentowności spółki, jednak - jak informuje komunikat - znalazły się już dwa chętne norweskie banki, nie pada jednak ich nazwa.
Tonje Wikstrøm Frislid, dyrektor generalna Flyr, która przez trzy lata kierowała zasobami ludzkimi w Norwegianie, uważa, że nowo powstałej linii uda się zebrać potrzebny kapitał. - Znajdujemy się w sytuacji, w której możemy kupić odpowiedni samolot w dobrej cenie, a nasz system działania zbudować w oparciu o nowo dostępne technologie. Naszym celem jest zapewnienie klientom bezproblemowej cyfrowej usługi od początku do końca - dodaje Frislid.
Flyr to linie założone przez byłych pracowników SAS, Norwegian i Widerøe. Pomysłodawcą uruchomienia nowej floty jest Erik G. Braathen, przedsiębiorca od lat związany z norweskim lotnictwem.
Jak oceniasz ten artykuł?
23-01-2021 10:10
4
0
Zgłoś