Praca w Norwegii
|
Redakcja
|
08 grudnia 2018 14:00
Śpiewali na budowie, zrobili furorę w sieci. „Dobra atmosfera w pracy to podstawa, tak trzymać”
Norweska branża budowlana cieszy się sporym odsetkiem Polaków wśród zatrudnionych. W wielu miastach kraju fiordów – a już szczególnie w „rozkopanej” obecnie stolicy – mijając rusztowania czy remontowane ulice, często da się usłyszeć język polski. Jednak niekoniecznie w wersji... śpiewanej, a taką właśnie zafundowali przechodniom robotnicy zaangażowani do jednego z projektów w Oslo.
W 2018 roku w Oslo praktycznie na każdym kroku można było zauważyć plac budowy czy remonty ulic.
MN
Nagranie ze śpiewającymi podczas pracy Polakami udostępnił na Facebooku związek zawodowy Solidaritet Ekte Fagforening. Filmik szybko rozszedł się po grupach polonijnych, zbierając niemal wyłącznie pozytywne komentarze, a występujący w nim budowlańcy stali się żywymi dowodami na to, że praca nie musi się kojarzyć jedynie z przykrym obowiązkiem. Zresztą – zobaczcie sami.
„Gdyby szef był z nami, też by śpiewał”
Udało nam się skontaktować z jednym z muzykalnych pracowników budowy – Kamilem Orzechowskim. Co prawda pan Kamil pracuje w Norwegii dopiero od nieco ponad dwóch miesięcy, ale już dał się poznać zarówno polonijnej, jak i norweskiej społeczności, a w pewnym stopniu również... publiczności. Według niego bowiem rozśpiewana praca na budowie w Oslo budziła zainteresowanie setek przechodniów, z których wielu nagrywało ją telefonami.
Pozytywna okazała się nie tylko reakcja mieszkańców Oslo i internautów, lecz także pracodawcy śpiewających Polaków. Pan Kamil jest przekonany, że szef spiewałby razem z zespołem robotników, gdyby tylko był na miejscu.
„Leku na tęsknotę nie kupi się w aptece”
Mimo wszystko stosunkowo krótki czas pobytu za granicą zdążył dać się we znaki naszemu rozmówcy. – Przyjeżdżając tu, każdy z nas zostawia jakieś swoje skarby w kraju (...). Ja bliskich, przyjaciół, znajomych, zawody sportowe, w których nie mogę uczestniczyć – tłumaczy. Zdaniem Kamila Orzechowskiego wyjazd zarobkowy wiąże się z dużą tęsknotą, a forma pracy pełna humoru to po prostu sposób na odreagowanie.
– Z chłopakami w pracy dogadujemy się, śmiejemy, śpiewamy... no, i oczywiście pracujemy. Jak widać, można to wszystko połączyć – podsumowuje.
Praca w dobrej atmosferze to też bez wątpienia metoda na przełamanie rutyny. Chociaż na warunki zatrudnienia pan Kamil nie może narzekać, jego życie w kraju fiordów kręci się właściwie tylko wokół niej. – Po pracy robię też trening biegowy, bo biegam już ponad dwa lata i strasznie to kocham – mówi.
Hit internetu?
Wideo pojawiło się w internecie 24 listopada i w ciągu dwóch tygodni dorobiło ponad 690 tys. wyświetleń oraz setek komplementów [stan na 8 grudnia 2018]. Użytkownicy mediów społecznościowych pisali m.in., jak ważna jest solidarność oraz że właśnie w taki sposób powinno się dbać o zgranie i dobrą atmosferę w zespole. Nie omieszkali dodać również, że zawsze miło posłuchać, kiedy ktoś manifestuje w podobny sposób swoje pochodzenie, pracując na obczyźnie.
A jakie jest Wasze zdanie? Macie swoje sposoby na uprzyjemnienie obowiązków zawodowych?
Jak oceniasz ten artykuł?
10-12-2018 19:27
6
0
Zgłoś
10-12-2018 18:46
3
0
Zgłoś
10-12-2018 16:47
4
0
Zgłoś
09-12-2018 09:25
0
-12
Zgłoś
08-12-2018 18:37
0
-15
Zgłoś