Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Norwegii grozi największy strajk od 18 lat. Poszło o emerytury i wysokość wynagrodzeń Praca i prawo pracy
Maja Zych 04 kwietnia 2018
08:00

Norwegii grozi największy strajk od 18 lat. Poszło o emerytury i wysokość wynagrodzeń

9
Skomentuj
Ostatni tak duży strajk miał miejsce w Norwegii w 2000 roku. By Kjetil Ree (Own work) [CC BY-SA 2.5-2.0-1.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons
22 marca 2018 roku Norweskie Związki Zawodowe (LO) oraz Konfederacja Związków Zawodowych (YS) zerwały negocjacje z Konfederacją Norweskich Przedsiębiorców (NHO) w sprawie nowego porozumienia o wysokości wynagrodzeń i warunków pracy. Organizacje nie doszły do konsensusu m.in. w kwestii umowy emerytalnej (AFP), która daje możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę.
4 kwietnia rozpoczynają się negocjacje z udziałem Państwowego Mediatora (riksmekleren) – jeśli strony nie osiągną zgody w spornych kwestiach, Norwegii grozi największy strajk pracowników od 2000 roku. Mediacje potrwają do północy w sobotę 7 kwietnia. W przypadku braku porozumienia strajk wystartuje już w niedzielę.
Reklama

Może dojść do paraliżu komunikacyjnego

Liczba uczestników strajku będzie zależeć od tego, w której sprawie strony nie dojdą do porozumienia. W najgorszym wypadku protest może objąć aż kilkadziesiąt tysięcy pracowników, a jego skutki na pewno dadzą się we znaki mieszkańcom Norwegii. Możliwy jest nawet paraliż komunikacyjny, ponieważ LO i YS zrzeszają zatrudnionych u największych przewoźników autobusowych, a także przez norweskie lotniska. Sprawa dotyczyć może także wielu taksówkarzy, firm przewozowych oraz domów mediowych – istnieje zatem ryzyko, że z powodu strajku przestaną ukazywać się niektóre gazety.

Privat avtalefestet pensjon (AFP) – dodatkowe świadczenie, które pod określonymi warunkami przysługuje pracownikom od 62. roku życia. Ma umożliwić osobom pracującym w ciężkich zawodach przejście na wcześniejszą emeryturę.

Umowa emerytalna kością niezgody

Najważniejszym warunkiem stawianym przez Norweskie Związki Zawodowe są zmiany w zarządzeniu AFP w sektorze prywatnym. Obecnie program opiera się na zasadzie kwalifikacji i przysługuje osobom, które w ciągu ostatnich 9 lat przed ukończeniem 62. roku życia przepracowały 7 lat w firmie objętej zarządzeniem. LO chce natomiast, aby obowiązywało ono także osoby, które wypracowały sobie prawo do świadczenia podczas wcześniejszych lat pracy oraz zlikwidować granicę wieku upoważniającego do poboru pieniędzy.

LO pragnie też wprowadzenia dodatku kompensacyjnego dla pracowników wykonujących cięższe prace oraz osobnego dodatku, kiedy zdecydowaliby się oni przejść na wcześniejszą emeryturę.

Propozycja spotkała się jednak ze sprzeciwem Konfederacji Norweskich Przedsiębiorców, która uważa, że będzie to miało bardzo poważne skutki dla całego systemu emerytalnego w Norwegii.
– Nie możemy tworzyć nowych, ogólnych rozporządzeń, dzięki którym przejście na wcześniejszą emeryturę będzie atrakcyjniejsze, bo zniszczymy w ten sposób całą reformę emerytalną – odpowiada szef NHO Kristin Skogen Lund.

Kolejną sporną kwestię stanowią także podwyżki minimalnych wynagrodzeń oraz zmiana prawa pozwalającego obecnie pracodawcy obciążyć pracownika kosztami transportu i wyżywienia w przypadku zleceń wyjazdowych.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
boj fra oszlo
boj fra oszlo 18-05-2018 17:37
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie regulaminu portalu
Zgłoś komentarz
boj fra oszlo
boj fra oszlo 18-05-2018 17:33

Maciejem napisał:
I coś ustalono ?


...ustaliłem,że
...od 1989 jest w Polsce dziura budzetowa
...a żyje sie tam całkiem dobrze
...a po ostatniej zmianie rządu
...bardzo dobrze
...wiec tutejszy norweski budzet bedzie miał sie dobrze gdyz jest od zawsze na plusie...

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Maciejem
Maciejem 18-05-2018 16:28

I coś ustalono ?

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
ad wolanski
ad wolanski 04-04-2018 21:58

Topniejący Fundusz naftowy udźwignie wszystko jak narazie.... A co będzie potem?

10
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Sławomir, Janusz kumpel Grażyny Wiśniewski

Zarządza strajk to koszulkę z poprzedniego mam w pogotowiu

-3
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
czesio. oj tam nazwisko...
czesio. oj tam nazwisko... 04-04-2018 15:22

i do tego Janusze zaczynają wyjeżdżać ...

16
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
high octane
high octane 04-04-2018 08:21

Produkcja ropy wynosi polowe tego co w 2000r. do tego nierentowna. Wiekszosc firm ucieklo zagranice z powodu lenistwa tubylcow i wysokuch podatkow. Nie mam pojecia jak oni chca wypracowac te podwyzki.

34
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas