Wypadki śmiertelne podczas pracy: najwięcej zgonów w budowlance i transporcie
Mimo czasowego przestoju w wielu branżach spowodowanego wybuchem pandemii koronawirusa, liczba śmiertelnych wypadków podczas pracy nie zmalała. Wstępne dane Inspekcji Pracy (Arbeidstilsynet) pokazują, że w 2020 doszło do 28 zdarzeń, w których śmierć poniósł pracownik - to tylko o jeden wypadek śmiertelny mniej niż w 2019.
Do największej liczby wypadków śmiertelnych dochodzi w budowlance, np. podczas prac na wysokościach. /zdjęcie ilustracyjne
adobestock/licencja standardowa/chartphoto
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
W 2020 doszło do 28 śmiertelnych wypadków w trakcie pracy. Sektorami, które niosą największe ryzyko, niezmiennie pozostają budowlanka, transport i magazynowanie - w ubiegłym roku doszło w nich do 75 proc. tragicznych zdarzeń skutkujących śmiercią pracownika.
Jak podaje Arbeidstilsynet, dane z ostatnich pięciu lat pokazują, że w budowlance średnio ginie rocznie 7 pracowników.
Branże, w których w 2020 doszło do największej liczby wypadków śmiertelnych:
- budowlanka - 8 ofiar śmiertelnych
- transport i magazynowanie - 7 ofiar śmiertelnych
- rolnictwo, leśnictwo, rybołówstwo - 6 ofiar śmiertelnych
- przemysł - 2 ofiary śmiertelne
Zgony odnotowano także w sektorze: usług zdrowotnych i socjalnych, usług biznesowych, a także gastronomii i wyżywienia.
Najwięcej ofiar wśród cudzoziemców
Jak informacje Arbeidstilsynet, w 2020 śmierć poniosło 10 pracowników zagranicznych - to najwięcej ofiar od 2016 roku. Czterech zagranicznych pracowników, którzy zmarli w 2020 r., pochodziło z Polski, sześciu pochodziło kolejno z: Iraku, Chorwacji, Niderlandów, Nowej Zelandii, Hiszpanii i Szwecji.
Poniżej: wykres przedstawiający liczby zgonów z tytułu wypadków przy pracy norweskich i zagranicznych pracowników w latach 2016-2020. Kolor pomarańczowy oznacza liczbę zgonów wśród cudzoziemców.
- Wiemy, że zagraniczni pracownicy mogą być narażeni na większe ryzyko [wypadku - przyp. red.] niż pracownicy norwescy, ponieważ często wykonują bardziej ryzykowne zadania - powiedziała Trude Vollheim, dyrektor Arbeidstisynet. - Pracodawcy w branżach wysokiego ryzyka zatrudniający pracowników zagranicznych ponoszą szczególną odpowiedzialność za zapewnienie im bezpieczeństwa - dodała.
Liczba ofiar nie maleje
Dane Arbeidstilsynet pokazują, że liczba wypadków śmiertelnych od kilku lat utrzymuje się na relatywnie stałym poziomie. W 2016 zginęło 25 pracowników, w 2017 i 2018 - 28 pracowników, zaś w 2019 - 29 pracowników.
Według Inspekcji wypadki są często wynikiem połączenia kilku czynników, z których najważniejszym jest brak oceny ryzyka podczas wykonywania danej pracy - za stworzenie takiej oceny odpowiada pracodawca. To jednak teoria. Praktyka, czyli cykliczne kontrole Inspekcji, pokazują, że wielu pracodawców nadal lekceważy zasady HMS, co naraża pracowników na poważne urazy, a nawet śmierć.
Jak oceniasz ten artykuł?