Wśród 245 zawodów, które znalazły się na liście, jedynie w 14 mężczyźni zarabiają statystycznie mniej niż kobiety – wśród nich między innymi pracownicy gastronomii, aktorzy i nauczyciele przedszkolni.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Wciąż duże nierówności
Kobiety w zeszłym roku zarobiły w Norwegii średnio 87 proc. tego, co mężczyźni na tych samych stanowiskach. Największe różnice zaobserwować można było u maklerów finansowych, gdzie średnio wyniosły one 48 500 koron, a także na pozostałych stanowiskach z branży ekonomicznej. Na drugim miejscu uplasowały się kobiety w zawodzie analityka, które zarobiły jedynie 73 proc. tego, co mężczyźni. W pierwszej dziesiątce znaleźć można było także kierowników w przedsiębiorstwach usługowych, sekretarki, szefów sprzedaży, doradców kredytowych, inżynierów chemicznych, techników energetyków oraz specjalistów ekonomicznych.
Niewiele branż korzystnych dla kobiet
Wśród 245 zawodów, które zostały uwzględnione w statystyce, jedynie w 14 kobiety nie mogą narzekać na mniejsze zarobki. Nie można tutaj mówić jednak o różnicach sięgających 50 tys. koron – największe nierówności na korzyść kobiet występują wśród pomocy kuchennej i wynoszą średnio 1400 koron. Ponadto mężczyźni mogą spodziewać się minimalnie niższych pensji w branży związanej z przedszkolami, na niektórych stanowiskach w gastronomii i służbie zdrowia oraz w aptekarstwie.
Trwa walko o równość
Norwegowie już od wielu lat starają się wyeliminować na rynku pracy dyskryminację zarobkową kobiet. Dane statystyczne pokazują jednak, że w większości branż problem ten jest wciąż powszechny.
Aby zobrazować Norwegom problem nierównych pensji wśród mężczyzn i kobiet organizowane są m.in. specjalne kampanie informacyjne. O jednym z takich przedsięwzięć pisaliśmy
>>> TUTAJ.
26-07-2018 11:25
0
-6
Zgłoś
25-07-2018 15:26
0
-1
Zgłoś