MojaNorwegia kończy 10 lat!

Przygotowaliśmy dla Ciebie nagrody!

Sprawdź

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Branża sprzątająca wciąż z tyłami: co trzecia osoba nie dostaje bonusu za „nocki”, kuleją opłaty za dojazd Praca i pieniądze
Monika Pianowska 10 września 2018
14:19

Branża sprzątająca wciąż z tyłami: co trzecia osoba nie dostaje bonusu za „nocki”, kuleją opłaty za dojazd

1
Skomentuj
W porównaniu do 2011 roku, gdy co trzecia osoba zatrudniona w firmie sprzątającej otrzymywała zaniżoną godzinową pensję, pięć lat później odsetek ten spadł do 5 proc. flickr.com/fot. Aqua Mechanical/ CC BY 2.0
Zgodnie z najnowszym raportem fundacji Fafo spory odsetek osób zatrudnionych w prywatnych firmach świadczących usługi sprzątające nie otrzymuje należnych dodatków finansowych, m.in. z tytułu pracy w godzinach nocnych i dojazdu do zleconego miejsca. I chociaż w branży sprzątającej zdarza się coraz mniej przypadków zaniżonego wynagrodzenia, problemu nie można nazwać całkowicie zażegnanym.
Jak się okazuje, kwestie te dotykają w sporym stopniu obcokrajowców zatrudnionych w firmach sprzątających na terenie Norwegii, również Polaków. Badania sporządzono na podstawie rozmów z personelem przeprowadzonych w językach angielskim, norweskim, litewskim i polskim.
Reklama

Zaniżone stawki znikają?

Mimo że w Norwegii nie istnieje tzw. średnia krajowa, niektóre branże objęto wyjątkami. Właśnie zatrudnieni w firmach świadczących usługi sprzątające mogą mówić o przywileju ustalonej minimalnej stawki za godzinę pracy. Według informacji ze strony Państwowej Inspekcji Pracy (Arbeidstilsynet) od czerwca 2017 osoby dorosłe wykonujące usługi sprzątające w ramach zatrudnienia w sektorze prywatnym powinny otrzymywać minimum 177,63 koron za godzinę pracy, natomiast te poniżej 18. roku życia – 129,59 koron.

Coroczne statystyki potwierdzają, że dzięki wprowadzeniu w życie progu wynagrodzenia coraz rzadziej zdarza się na norweskim rynku, żeby pracodawca schodził poniżej dopuszczalnego pułapu. W porównaniu do 2011 roku, gdy co trzecia osoba zatrudniona w firmie sprzątającej otrzymywała zaniżoną godzinową pensję, pięć lat później odsetek ten spadł do 5 proc. Podczas gdy jednak ten problem można nazwać bliskim rozwiązania, inny związany z ustalonymi stawkami zdaje się w branży sprzątającej palący.

Pracujesz na noce? Egzekwuj wyższe stawki

Chodzi o dodatki finansowe należne pracownikom, np. tym wykonującym usługi sprzątające w nocy. Za pracę między 21:00 a 6:00 przysługuje bonus do godzinowej stawki wynoszący przynajmniej 26 koron. Niemniej wyniki raportu Fafo wskazują, że tylko co trzecia osoba udzielająca się w prywatnej firmie sprzątającej takiej dopłaty nie otrzymuje. Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku osób, które muszą przemieszczać się między sprzątanymi miejscami, np. z biurowca do biurowca – pracodawca nie zapewnia im wynagrodzenia za czas poświęcony na podróż.
Na brak dodatku finansowego skarży się 56 proc. takich zatrudnionych, stanowiących jednocześnie prawie dwie trzecie ankietowanych (5 proc. deklaruje z kolei, że sprząta wyłącznie domy prywatne, a 35 proc. nie musi dojeżdżać, ponieważ w trakcie zmiany sprząta tylko w jednym obiekcie). Eksperci z Fafo twierdzą, że prawdopodobieństwo bycia „pominiętym” w otrzymaniu bonusu za dojazd rośnie, gdy nie jest się pracownikiem urodzonym w Norwegii.

Najpierw zadbać o legalne umowy

Arbeidstilsynet nie od wczoraj zabiega o godne warunki pracy dla osób udzielających się w branży sprzatającej i szerzenie świadomości wśród konsumentów zamawiających od nich usługi. Badania i kontrole przeprowadzone wśród norweskich firm w latach 2013-2017 przez inspekcję i Ministerstwo Pracy wskazywały najczęściej wykroczenia w zakresie szkoleń BHP (HMS), braku reprezentanta ds. bezpieczeństwa (verneombud) czy regulowania godzin pracy.

Za główny cel Arbeidstilsynet obrała sobie walkę z niezarejestrowanymi firmami i tymi zatrudniającymi pracowników na czarno, które stanowią jednocześnie nieuczciwą konkurencję na rynku. Od 1 lipca nie tylko firmy, lecz także osoby prywatne mają obowiązek sprawdzać, czy zamówione przez nich usługi sprzątające są świadczone legalnie.
Zarówno na stronie Państwowej Inspekcji Pracy, jak i rządowej nie pojawiła się jednak żadna wzmianka o konsekwencjach niesprawdzenia legalności usług. Chociaż kilka miesięcy temu związki zawodowe oprócz zakazu wynajmowania niezarejestrowanych firm proponowały również wprowadzenie za to kar finansowych, póki co władze nie skorzystały z pomysłu.
Gość
Wyślij
Dodaj zdjęcie
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Ryszard Ohucki
Ryszard Ohucki 10-09-2018 18:14

Pierdu pierdu..

-2
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas