Pieniądze ze zwrotu podatku
z Norwegii w 2 tygodnie!
Sprawdź
zamknij
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Przez błąd elektryków płaci cudze rachunki. Dostawca prądu umywa ręce [HISTORIA CZYTELNICZKI] Polacy w Norwegii
Monika Pianowska 06 lutego 2020
08:00

Przez błąd elektryków płaci cudze rachunki. Dostawca prądu umywa ręce [HISTORIA CZYTELNICZKI]

Skomentuj
Porozumienie w kwestii dokonania korekty miały osiągnąć dwie firmy: dostawca prądu i właściciel sieci. stock.adobe.com/ ft. Günter Menzl/ licencja standardowa
Czytelniczka MojejNorwegii, pani Dorota, mieszka w Oslo i korzysta z usług lokalnego dostawcy prądu, z którym podpisała umowę. 12 września ubiegłego roku kobieta zorientowała się, że podczas wymiany liczników dwa lata wcześniej serwisanci popełnili błąd i zamienili numery mieszkań podpiętych pod konkretne liczniki. W rezultacie pani Dorota została podłączona pod licznik prądu swojego sąsiada, a on pod jej licznik. Mimo jej niezwłocznie podjętych działań w celu skorygowania pomyłki do tej pory sprawa nie została wyjaśniona – w fakturach wciąż pojawiają się błędy, a liczników nie przełączono.
Nie pomogły maile, telefony ani liczne rozmowy na czacie z konsultantami dostawcy energii oraz właściciela sieci, nie zareagowała również agencja nieruchomości, za pośrednictwem której pani Dorota wynajmuje mieszkanie. Liczniki oznaczono jedynie naklejkami z właściwymi numerami mieszkań klientów, ale pani Dorota wciąż otrzymuje rachunki sąsiada. Co więcej, na skrzynce mailowej naszej czytelniczki pojawiło się wezwanie do zapłaty 6000 koron, chociaż faktura opiewająca na taką kwotę nie istnieje, w związku z czym zaczęła ona podejrzewać próbę wyłudzenia od niej pieniędzy. Niestety, dalsze próby kontaktu uniemożliwia blokada na czacie i brak możliwości wysłania formularza kontaktowego.

Że coś jest nie tak, zorientowałam się dopiero, gdy wysadziło mi korki. Okazało się, że liczniki są odwrotnie podłączone – chociaż mieszkam pod numerem 145, przypisano mi licznik sąsiada drzwi obok. Odkryłam to we wrześniu, później moja teoria potwierdziła się, kiedy przyszło rozliczenie za prąd z błędnymi danymi. Sprawa ciągnie się już kilka miesięcy i spędza mi sen z powiek, a mnie zależy tylko na tym, żeby dostawca poprawił adres i wysyłał mi prawidłowe faktury. Tymczasem ciągle otrzymuję dokumenty albo ze złym adresem, albo nie swoim numerem licznika.

Niekończąca się opowieść

„Witaj! Masz jakieś pytania? Wyślij nam wiadomość, a nasz konsultant odezwie się do Ciebie najszybciej jak to możliwe” – ta kwestia z czatu na stronie właściciela sieci to zmora pani Doroty od połowy listopada. Właśnie wtedy rozpoczęły się jej niekończące się rozmowy z konsultantami firmy, którą wybrała jako dostawcę prądu. Jej pierwsze pytanie dotyczyło sposobu, w jaki ma zgłosić zażalenie odnośnie rocznego rozliczenia za prąd z okresu wrzesień 2018-wrzesień 2019 wystawionej na jej nazwisko, a adres sąsiada. Za pośrednictwem infolinii dowiedziała się bowiem, że faktury nie da się anulować. W dodatku od właściciela sieci otrzymała list zaadresowany do osoby nieposiadającej umowy z operatorem, podczas gdy pani Dorota zawarła z dostawcą kontrakt.
Reklama
Jak się również okazało, porozumienie w kwestii dokonania korekty miały osiągnąć dwie firmy: dostawca prądu i właściciel sieci. Ponieważ klientka nie mogła się zalogować na stronie dostawcy prądu i złożyć skargi przez formularz kontaktowy, polecono jej wysłać e-maila na adres biura obsługi klienta właściciela sieci. Pani Dorocie kazano poczekać na odpowiedź od adresata, a fakturę na kwotę 2610,59 koron odroczono do czasu pojawienia się rozwiązania. Nasza czytelniczka ponowiła pytanie 20 listopada, wciąż nie wiedząc, która firma jest odpowiedzialna za pomyłkę i obawiając się, że poniesie koszty czyjegoś niedopatrzenia. Tego dnia poproszono ją o cierpliwość, ponieważ utworzona sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta, a takie procesy trwają około 10-14 dni.

– Nie mam już więcej siły, ciągłe czekanie i odwlekanie sprawy. A co jeśli mój sąsiad nie będzie płacił rachunków albo jego licznik zostanie odłączony? Ja zostanę bez prądu? – pytała czytelniczka. – Jeśli nastąpił tego typu błąd, na pewno zostanie skorygowany. Musi Pani tylko poczekać, a to zawsze trochę trwa – padło zapewnienie ze strony konsultantki.

Jak powiedziała naszej redakcji pani Dorota, chociaż kontakt z sąsiadem jest utrudniony, dowiedziała się, że mężczyzna sam próbował coś wskórać przez infolinię, lecz prośby o przełączenie liczników nie przyniosły efektu. Mimo że otrzymuje rachunki pani Doroty, do tej pory je regulował. Nie wyraża jednak woli, aby zaangażować się w rozwiązanie kwestii liczników i faktur. Na ostatnio otrzymanych rachunkach widnieją dane personalne pani Doroty, ale numer mieszkania sąsiada: 146 zamiast 145 lub właściwy numer mieszkania z numerem licznika sąsiada.
Liczniki oznaczono jedynie naklejkami z właściwymi numerami mieszkań klientów, ale pani Dorota wciąż otrzymuje rachunki sąsiada.
Liczniki oznaczono jedynie naklejkami z właściwymi numerami mieszkań klientów, ale pani Dorota wciąż otrzymuje rachunki sąsiada. archiwum prywatne
Nasza czytelniczka zgłosiła także problem firmie, od której wynajmuje w Oslo lokal mieszkalny. Agencja wysłała na miejsce swoich przedstawicieli, aby ci zweryfikowali zgłoszenie o nieprawidłowo podpiętych licznikach, a następnie obiecała, że zainterweniuje, kontaktując się z dostawcą energii i właścicielem sieci. Od grudnia ubiegłego roku jednak strona wynajmująca milczy.

Problemy się nawarstwiały

Do 10 grudnia 2019 roku pani Dorota zdążyła opłacić fakturę na ponad 2,5 tys. koron, którą w rzeczywistości powinien pokryć jej sąsiad. Oczekiwała już nie tylko na korektę danych, lecz także na zwrot niesłusznie naliczonej należności.
– Dzień dobry, chciałabym się dowiedzieć, kiedy moja sprawa zostanie wreszcie sfinalizowana. Mam wrażenie, że rozwiązanie tak prostego problemu zajmuje już za dużo czasu. Proszę mi napisać, kiedy pojawi się ostateczne wyjaśnienie, kiedy skończy się cała procedura oraz z którego licznika będziecie mnie rozliczać – pisała na czacie. W odpowiedzi otrzymała wiadomość: – Przekazaliśmy już informację dostawcy energii i czekamy na poprawki z ich strony. Przesłaliśmy ją do działu, który kontaktuje się z dostawcą, żeby ten mógł zareagować. Nie wiemy jednak, na jakim etapie procesowania są obie strony.

Takie sprawy trwają długo

– Dlaczego jeszcze nie otrzymałam zwrotu za fakturę, którą pokryłam?
– Ponieważ jeszcze nie zastosowano korekty. Otrzyma Pani zwrot, kiedy to nastąpi. Takie sprawy często trwają długo, ponieważ są w nie zaangażowane różne przedsiębiorstwa.

Nasza czytelniczka przekonała się o tym na własnej skórze. Jak twierdzi, dostawca wciąż bowiem odbijał piłeczkę i 9 stycznia do stosu nawarstwionych problemów doszedł kolejny. Tego dnia pani Dorota znów otrzymała fakturę nie na swój licznik, a wyrównanie poprzedniego rachunku było za małe o 600 koron. Na profilu klienta na stronie internetowej dostawcy nadal widniały błędne dane: pomylone numery liczników. W kolejnej rozmowie na czacie konsultantka zagwarantowała użytkowniczce, że wobec tego na jej koncie pojawią się brakujące pieniądze, jak również zwrot za drugą fakturę zapłaconą, nota bene, za sąsiada na kwotę 2031 koron.
Przykład błędnie wystawionej faktury. Bohaterka tekstu mieszka pod numerem 145.
Przykład błędnie wystawionej faktury. Bohaterka tekstu mieszka pod numerem 145. archiwum prywatne
10 stycznia 2020 wciąż nie skorygowano numerów liczników i chociaż konsultantka twierdziła co innego, na profilu klientki dalej widniały niewłaściwe dane. Na czacie poinformowała, że na stronie użytkowniczki zapisała się historia numerów liczników, a przedsiębiorstwo pracuje nad rozwiązaniem, żeby zniknęła, a pojawiły się właściwe numery. Chociaż zarejestrowano polecenie płatności 7 stycznia, 10 dalej nie było pieniędzy na koncie. Polecono poczekać przez weekend. Pani Dorota jednak po tym czasie należnej kwoty nie otrzymała, w związku z czym ponownie 15 stycznia poprosiła o skorygowanie numerów mieszkań na fakturze i zwrot 2600 koron wróci. Wyznaczono datę: 22 stycznia.

Próba wyłudzenia pieniędzy?

Jednak jeszcze przed tym terminem pani Dorota otrzymała wezwanie do zapłaty prawie 6000 koron, tym razem na swój adres. Nie widnieje ona jednak na profilu użytkowniczki na stronie dostawcy energii, a mimo to otrzymała ona dodatkowo polecenie zapłaty wspomnianej kwoty od swojego banku. W odpowiedzi na pytanie, co ma oznaczać ten dokument przedstawicielka dostawcy energii napisała w mailu, że skoro druga spółka nie chce skorygować błędnej rejestracji, faktury za oba mieszkania muszą zostać zapłacone. Pani Dorota zgłosiła swój problem na policję, o czym poinformowała firmę w wiadomości mailowej.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy adwokat Justynę Dobrowolską, która od lat udziela pomocy prawnej Polakom mieszkającym w Norwegii. Jej zdaniem zgłoszenie na komisariat niewiele da, na razie być może lepiej wstrzymać się ze skierowaniem rozwiązania problemu na drogę sądową. Jej zdaniem należy w pierwszej kolejności wyjasnic, kto dokonał wymiany liczników i złożyć formalnie reklamację. Jeśli jest to mieszkanie spółdzielcze, to należy zgłosić problem do prezesa zarządu spółdzielni mieszkaniowej. Jeśli natomiast bohaterka reportażu jest najemcą, to powinna skontaktować się z właścicielem lokalu, który powinien zatroszczyć się o skorygowanie błędu.
Liczymy, że swoje stanowisko przedstawi dostawca prądu bądź właściciel sieci, z którymi podjęliśmy próbę kontaktu. Dopóki ich przedstawiciele nie skomentują sprawy, nazwy firm pozostaną do wiadomości redakcji.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas