Już w przedsprzedaży!

Kalendarz 2027

Sprawdź

Film wygenerowany z użyciem AI.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Polacy w Norwegii
|
Hanna Jelec
|

02 grudnia 2017 08:00

Jak norweskie media piszą o przemycie, to tylko o Polakach. Ale statystyki pokazują co innego

Polak-cwaniak, Polak-przemytnik, Polak-złodziej. Ostatnimi czasy zajmujemy w norweskich mediach niezbyt zaszczytne pierwsze miejsce. Ale czy ten stan pokrywa się z danymi służb celnych? I czy tylko Polacy popełniają przestępstwa na granicy? Sprawdzamy, jak wyglądają prawdziwe statystyki.
Komentarze (27)
Kopiuj link
Jak norweskie media piszą o przemycie, to tylko o Polakach. Ale statystyki pokazują co innego
Polacy kilka razy w tygodniu próbują wwieźć do Norwegii setki tys. litrów alkoholu. toll.no/screenshot
Ilość informacji o wybrykach Polaków w Norwegii szokuje. Średnio 2-3 razy w tygodniu możemy natknąć się na materiał o obywatelach Polski napisany przez któryś z popularnych norweskich dzienników – najczęściej NRK, Aftenposten, VG lub Dagbladet. Jednak artykuły z wydźwiękiem pozytywnym policzyć można na palcach jednej ręki. Jako największa mniejszość kraju fiordów, w norweskich mediach królujemy głównie jako przemytnicy, amatorzy alkoholu lub aresztowani po przebojach z zagrywkami rasistowskimi w tle. I choć „występy” Polaków-cwaniaków potępiają sami rodacy, w sieci wciąż przewija się jedno pytanie: dlaczego Norwegowie piszą tylko o nas?

Liczba Polaków w Norwegii sprawia, że statystycznie jest takich przypadków więcej, a imigranci zawsze są w mediach gorącym tematem.

Polityka ochrony mniejszości?

Komentujący artykuły w sieci przypominają, że o ile norweskie dzienniki sumiennie informują o każdym zuchwałym Polaku-przemytniku, o tyle w mediach brakuje informacji o narodowości terrorystów, nożowników, a nawet przemytników z innych państw.

Po prześledzeniu doniesień NRK rzeczywiście możemy odnieść wrażenie, że dziennik unika ujawniania pochodzenia przestępców z dalekich krajów. Socjolog Anna Dębińska wyjaśnia, że może to wynikać w polityki mającej na celu szybką asymilację uchodźców. Złe skojarzenia z jedną osobą szybko mogą zrodzić negatywny stosunek do całej grupy osób, które pochodzą z zupełnie innego kręgu kulturowego, religijnego, językowego, a które ze względu na trudne warunki w ich ojczystym kraju, będą musiały żyć w Norwegii i szybko dopasować się do nowego systemu. 

Oprócz tego, dzienniki najprawdopodobniej działają też zgodnie z zasadą przyjętą przez wszystkie europejskie media po pamiętnym ataku 11 września dotyczącą pisania o aktach przemocy, terroryzmu. Aby nie pozwolić terrorystom na ich jedyną skuteczną przewagę – zasianie strachu wśród mieszkańców – dziennikarze powinni ograniczać się wtedy jedynie do informowania o tragedii. „Rozdmuchiwanie” tematu i niepotrzebne lub niepotwierdzone szczegóły mogą łatwo wpędzić obywateli w panikę i, podobnie jak we wcześniejszym przypadku, skierować agresję na całe grupy narodowościowe. A stąd niedaleka już droga do prawdziwego konfliktu na tle rasistowskim.

Dyskryminacja, ale nie względem Polaków

Cała strategia – choć teoretycznie sensowna i sprawiedliwa – powinna odnosić się jednak do wszystkich grup narodowościowych będących tu mniejszością. Norweskie dzienniki niejednokrotnie stosują ją niestety bardzo wybiórczo, przefiltrowując informacje służb celnych w poszukiwaniu najlepszych „kąsków”. Pytani o fenomen dyskryminacji Polaków dziennikarze NRK i Aftenposten nie widzą jednak problemu – automatycznie odpowiadają, że stosują się do zasad dziennikarstwa, a o każdym przestępstwie piszą równie wnikliwie.

Jeden z dziennikarzy anonimowo odpowiada, że liczba Polaków w Norwegii sprawia, że statystycznie jest takich przypadków więcej, a imigranci zawsze są w mediach gorącym tematem. Taka postawa budzi sporo reakcji internautów. Niektórzy z kwaśnym uśmiechem pytają, czy Polacy – jako największa mniejszość – nie są już zdaniem Skandynawów zagrożeni dyskryminacją. Inni godzą się z tym faktem i przypominają, że przestępcom – niezależnie od kraju pochodzenia – taka „sława” się po prostu należy.

Największa mniejszość, najwięcej przestępstw?

Przez ostatnie 5 miesięcy owej „sławy” było naprawdę sporo: reprezentanci Polski przyłapani na przemycie, kradzieży czy aktach przemocy gościli na łamach norweskich dzienników kilkanaście razy. Nożownicy czy agresorzy z innych krajów – jak przypominają sfrustrowani internauci – nieco mniej.
Istnieje jednak strefa, w której każdy z przestępców opisany jest niezwykle „demokratycznie”: z uwzględnieniem pochodzenia niezależnie od polityki NRK czy Aftenposten. Chodzi o norweski Urząd Celny (Tolletaten), który na swojej stronie dzień w dzień informuje o próbach popełnienia przestępstwa.

Na pytanie o wysoką liczbę przestępstw wśród Polaków, norwescy celnicy przyznają, że jest nas w statystykach naprawdę sporo. – Polacy to ogromna liczba mieszkańców Norwegii. Liczba przestępstw jest po prostu proporcjonalna do tak dużej grupy – wyjaśniają służby.

W statystykach Tolletaten możemy jednak zauważyć, że np. wśród przemytników jest również wiele innych narodowości. Wśród nich są przede wszystkim: Litwini, Białorusini, Szwedzi i Niemcy. W okresie od maja do końca listopada norwescy celnicy podali informacje o aż 123 przestępcach zatrzymanych za przemyt. Wśród nich informacji o Polakach było… jedynie 11. To zaledwie 8,9 proc. całości doniesień. Niemal tyle samo zatrzymań dotyczyło Litwinów, a jeszcze więcej – Szwedów, którzy masowo próbują wwieźć lub wywieźć do Norwegii produkty, takie jak: alkohol, papierosy, snus, a nawet… ryby. Warto podkreślić, że komunikaty celników zawsze podają narodowość przestępców – także rodowitych Norwegów.
[module-single:mod_mn_newlayer,a:3:{s:4:"task";s:7:"paralax";s:2:"id";i:2;s:5:"place";s:7:"article";}]
Ten moduł wyświetla się tylko na wersji dla telefonów
Reklama

Na pewno naj…dziwniej

Jest jeszcze jedna teoria: być może wciąż gościmy na łamach dzienników ze względu na… pomysłowość przemytników? W ciągu ostatnich 5 miesięcy wybryków Polaków było kilkanaście – w tym co najmniej kilka prawdziwie „spektakularnych”. Do najbardziej zapadających w pamięć z pewnością należy mężczyzna, który próbował przemycić kilkadziesiąt litrów wódki w kołach… traktora, aresztowany, który po zatrzymaniu auta o podrobionych numerach wybiegł z pojazdu i uciekł do… lasu.

Poza tymi „zwycięzcami” z podium, średnio 2-3 razy w tygodniu na stronie Urzędu Celnego przeczytamy o innych nielegalnych wybrykach rodaków przekraczających norweską granicę: regularnym przemycie papierosów, piwa i wódki, a nawet… popularnych spinnerów. Ich „sława” w norweskich mediach najwyraźniej nie przeraża.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Komentarze pod tym artykułem zostały zablokowane ze względu na obraźliwą treść i agresywny styl wypowiedzi
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok
Strona korzysta z plików cookie

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu optymalizacji działania strony, analizowania ruchu oraz dostosowywania treści i reklam do Twoich preferencji. Zgodnie z wymogami Google, korzystamy z trybu zgody, który pozwala kontrolować, jakie dane są gromadzone i przetwarzane. Możesz wyrazić zgodę na wszystkie kategorie plików cookie lub zarządzać swoimi preferencjami. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Niezbędne

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć w naszych systemach. Są one ustawiane w odpowiedzi na działania użytkownika, takie jak ustawienia prywatności, logowanie lub wypełnianie formularzy. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych osobowych.

Analityczne

Pliki cookie analityczne pozwalają nam mierzyć ruch na stronie i analizować, jak użytkownicy z niej korzystają. Dzięki temu możemy poprawiać funkcjonowanie strony oraz dostosowywać jej treści do potrzeb użytkowników. Korzystamy z Google Analytics w trybie Consent Mode, który działa zgodnie z Twoimi preferencjami. Jeżeli nie wyrazisz zgody, Google Analytics ograniczy gromadzenie i przetwarzanie danych.

Marketingowe

Pliki cookie marketingowe są wykorzystywane do personalizacji reklam, które widzisz zarówno na naszej stronie, jak i na stronach partnerów zewnętrznych. Dzięki nim reklamy są bardziej trafne i odpowiadają Twoim zainteresowaniom. Google Ads działa zgodnie z trybem zgody, który dopasowuje poziom personalizacji reklam do Twoich ustawień. Możesz zdecydować, czy chcesz, aby Twoje dane były wykorzystywane do wyświetlania spersonalizowanych reklam.

Zarządzaj preferencjami
Odrzuć wszystkie
Potwierdź
Akceptuj wszystkie