Mając własną działalność widzi się ile pieniędzy kradnie państwo. Robiąc wyceny widzi się jak ceny rosną. Ostatnio ze znajomym rozmawiałem o pewnym samochodzie dostawczym, który on kupił w 2018 a teraz kosztuje prawie dwa razy tyle. Stawki nie wzrosły dwukrotnie, klientom również nie przybyło, ale państwu już tak. Państwo zabiera ludziom pracowitym i przedsiębiorczym, uważa że spożytkuje te pieniądze lepiej, daje je ludziom, którzy nigdy godziny tu nie przepracowali i nie przepracują. Prawie cała Europa idzie tą drogą i dziwić się że uchodźcy wykorzystują sytuację i przybywają że wszystkich stron. Zamiast przyciągać ludzi przedsiębiorczych, produktywnych to przyciągają leni i cwaniaków. To jak ma być? Jeśli na łódź wchodzi zbyt dużo osób to ona w końcu zatonie. Ostatnio czytałem książkę pewnego Amerykanina i on pisał tam o europejskich państwach opiekuńczych, dlaczego w europie ludzie oddają rządom prawie wszystkie pieniądze by ich prowadzić za rękę a w USA preferuje się ludzi przedsiębiorczych? W europie są ludzie, którzy zostali a w USA, ci którzy wyjechali.