"Følsvik podkreśla, że wymaganie od pracowników norweskiego fagbrev jest wbrew międzynarodowym przepisom i jest bardzo trudne do wprowadzenia w życie."
Jest to mozliwe i konieczne. a tzw. przepisy miedzynarodowe nie powinny miec tu jakiegokowiek zastosowania. Odsylam do matki natury i "przerobienia" paru belek drewna z roznych zakatkow Europy i Norwegii oraz... zdrowego rozsadku. Ja sam nie wspolpracuje z wykonawcami bez min. fagbrev oraz KS (Kvalitet System). To ze w PL matura juz nic nie znaczy i list czeladniczy tez mozna kupic, to nie znaczy tu tez ma byc taki sam bajzel? Ulatwienia owszem, ale po udowodnieniu, ze sie wie jakie kryteria nalezy spelniac, spelniwszy je uprzednio w paru projektach. Odpowiedzialnosc zawodowa i cywilna za wlasne dzialania i osobe jest coraz rzadszym zjawiskiem, a moze sie myle? Popieram Pana Eirika.