Kierowca zawodowy szanuje swój zawód, bo z tego żyje. Koniec kropka. Ja nie piję alkoholu, ale nawet jeśli ktoś pije, to ma wytrzeźwieć zanim jezdzi. Sam jeżdżę autobusem, co prawda miejskim, ale chwila nieuwagi to śmierć. Niezależnie od wysokości kary, niewybaczył bym sam sobie jak by takiego powodu doszło do tragedii. Duze auta są tak ciężkie, że nie ma co liczyć na łud szczęścia. Zawsze poślizg może się zdarzyć, ułamek sekundy opóźnionej reakcji po alkoholu to śmierć.