Byc moze i wiesniak, byc moze miastowy. A moze po prostu doswiadczony 'zyczliwoscia' rodakow w UK uznalem spartanska wypowiedz Jasty ('a kto cie tu zaprasza?' ), bez ani me ani be, za zaczepke i kolejna nadeta postawe Polaka za granica. Zwracam honor i przepraszam - Jaste rzecz jasna. Nikt mnie nie zaprasza. Moi Przyjaciele opuszczaja Wyspe, a ja nie chcac zostac tu sam, mimo ogarnietej sytuacji, jestem gotow stad wyjechac wspolnie z Nimi, gdyz bez Nich pobyt tutaj nie bedzie juz ten sam... A zatem dziekuje za info, ze w organizacji uprawnien na wozki widlowe, na podstawie juz posiadanej licencji, pomoc moze pracodawca. Pozdrawiam.