Dziewczyno, to co robi Jarosław to demagogia większa od Napieralskiego. Kosztowne obiecanki najgorsze jest to że on jest zdeterminowany żeby je zrealizować na kredyt, który będziesz spłacać po powrocie do kraju jeszcze latami. Nie pamiętasz już Włoszczowej. Nie wystarczy że budujemy nikomu nie potrzebne stadiony (tzn. Azjaci zacierają ręce będą mieli więcej powierzchni handlowej) na kredyt. Śmiech. Komorowskiemu to chociaż żona powie stuknij się w głowę. Nie można karać więzieniem za invitoro. Jarkowi nikt uwagi nie zwróci a ponadto cała jego przyszła kancelaria będzie się miotać i próbować uzasadnić w logiczny sposób wypowiedzi prezydenta, które ze wzgl. na dobry smak nie powinny się pojawić. A pierwszy międzynarodowy problem będzie taki, że prezydent nie ma własnego samolotu tylko wyczarterowany.