Ja nie z Bergen, ale od lat wielu robię zakupy w azjatyckich sklepikach. Mają fajne rzeczy, dobre ceny, lepsze warzywa i owoce, większy wybór, produkty wege. To właśnie tam po przyjeździe z Polski znalazłam kapustę kiszoną, żółtą fasolkę szparagową i inne fajne rzeczy. Polskich ogórków nie mieli, ale może warto sprawdzić ponownie, bo w polskim sklepie słoik kosztuje 45 nok. Tylko tam znalazłam herbatę miętową. Szkoda tylko, że są 30-40 km ode mnie i nie mogę robić tam zakupów na co dzień.