Biznes i gospodarka

„Zwiększają wydatki zamiast obniżyć podatki”. Norweski rząd mocno krytykowany

Emil Bogumił

20 listopada 202410:36

Udostępnij
na Facebooku
1
„Zwiększają wydatki zamiast obniżyć podatki”. Norweski rząd mocno krytykowany

Od lewej: premier Jonas Gahr Støre i minister finansów Trygve Slagsvold Vedum. Fot. materiały prasowe Partii Pracy, Flickr.com (CC BY-ND 2.0)

Norweskie media oraz krajowi i zagraniczni ekonomiści coraz częściej podejmują dyskusję dotyczącą systemu podatkowego. W debacie pojawiają się hasła, które nawołują rząd do ograniczenia wydatków i przeznaczenia środków z działalności wydobywczej na ulgi podatkowe i obniżenie opłat. Rządzący nie widzą jednak potrzeby, by podejmować podobne decyzje.
Gromy na norweski system podatkowy padają nawet zza oceanu. Na łamach NRK negatywnie ocenił go Scott Ster, profesor Massachussetts Insitute of Technology (MIT). Zajmujący się innowacjami i technologią został zaproszony przez Sparebank1 na konferencję Næringsdriv w Trondheim. Przyznał, że Norwegia błędnie szuka nowych motorów wzrostu, które wesprą gospodarkę po stopniowym wygaszaniu sektora wydobywczego.

Zdaniem Scotta Stera, w kraju fiordów nie brakuje osób z pomysłami i innowacyjnym podejściem do prowadzenia przedsiębiorstwa. Na ich przeszkodzie stoi jednak system podatkowy, który nie sprzyja zakładaniu start up'ów. – Nie jestem specjalistą od podatków, ale o firmach typu start-up mogę powiedzieć jedno: opodatkowanie niezrealizowanych zysków działa odstraszająco na założycieli i ich inwestorów – mówi. Jako najważniejszy problem wskazał podatek majątkowy.

Głównym wyzwaniem związanym z podatkiem majątkowym jest to, że stwarza on problemy w zakresie możliwości inwestowania. Podatek płacisz, gdy firma jest jeszcze młoda, zanim zacznie przynosić zyski, zanim wykorzystany zostanie jej potencjał~ Scott Ster, profesor MIT.

Nikt nie myśli o obniżeniu podatków?

Dyskusję dotyczącą możliwej obniżki podatków podjęła m.in. redakcja Dagens Næringsliv. Ole-Andreas Elvik Næss, pracownik naukowy na Wydziale Ekonomii Biznesu Norweskiej Szkoły Ekonomii spytał w jednym z artykułów, dlaczego w debacie publicznej tak mało jest osób, którym zależy na ulgach podatkowych dla wszystkich? Zwrócił uwagę, że podatki to zabieranie części naszego dochodu na potrzeby realizacji usług socjalnych. Przyznał jednak, że w ostatnich latach ciężar ten mógłby być zmniejszony.

Elvik Næss zaznaczył, że do „państwowego skarbca” wpłynęło ostatnio dużo więcej środków niż zazwyczaj. Wymienił m.in. wpływy z podwyższonych kosztów energii oraz słabą koronę norweską, która ułatwia eksport. Skrytykował rząd i instytucje państwowe, że wspomnianej nadwyżki nie przeznaczyli na obniżenie podatków dla przeciętnego obywatela. Dodał, iż środki wędrują tylko do poszczególnych firm i realizację partykularnych interesów.

W rządowej propozycji przyszłorocznego budżetu państwa zaproponowano niestety jedynie marginalne zmiany w podatku dochodowym. Partia Konserwatywna przedstawiła swój alternatywny budżet państwa i chce obniżyć podatki dochodowe o dziewięć mld NOK. Ale większość ich cięć nadal trafia do najbogatszych. Mówiąc inaczej: propozycja Partii Konserwatywnej oznacza, że ​​pojedynczy biznesmen zajmujący się łososiem otrzyma ulgi podatkowe w wysokości równej 100 tys. zwykłych pracowników łącznie.

Brak zaangażowania w obniżenie podatków może wynikać także z chęci wykorzystania finansów państwa do innych celów. Jeśli ludzie rzeczywiście są bardziej skłonni w ciągu najbliższych kilku lat przekazać Hydro 23 mld NOK dotacji na energię elektryczną, niż otrzymać każdy ulgę podatkową w wysokości sześciu tys. NOK, to jest to demokratyczna opinia, którą ekonomiści w tym kraju muszą zaakceptować~ ocenia gorzko Ole-Andreas Elvik Næss.

Coraz częściej pojawiają się głosy, że dobre wyniki norweskiej gospodarki nie mają przełożenia na poprawę sytuacji mieszkańców kraju fiordów.

Coraz częściej pojawiają się głosy, że dobre wyniki norweskiej gospodarki nie mają przełożenia na poprawę sytuacji mieszkańców kraju fiordów.Fot. Adobe Stock, licencja standardowa (zdjęcie poglądowe)

Pieniądze z ropy źle wydawane?

Profesor BI Business School Gisle James Natvik, również na łamach DN, zadał pytanie: „Dlaczego politycy nie uznali za priorytetowe przeznaczenie większej ilości pieniędzy z ropy naftowej na obniżkę podatków?”. Zaznaczył, że w ciągu ostatnich 20 lat Norwegia zyskała na działalności wydobywczej olbrzymie środki. Te przeznaczano na podwyższenie wydatków publicznych. – Co dziwne, nie potraktowano priorytetowo obniżki podatkó – dodał.

W materiale czytamy także, że obecny minister finansów Trygve Slagsvold Vedum nie jest zainteresowany obniżeniem podatków. – Może bardziej zależy mu na zapewnieniu dobrego rozliczenia rolniczego niż zmianach podatkowych – twierdzi z przekąsem autor.
Głos w sprawie zabrał już m.in. premier Jonas Gahr Støre. Ostrzegł przed obietnicami polityków, którzy zapowiadają obniżenie lub likwidację podatku majątkowego. Dodał też, że dostępne badania nie wykazują negatywnego wpływu opłaty na norweską gospodarkę. Uważa, że ​​podatki rzadko są największym problemem norweskich firm, które skupiają się raczej na wykwalifikowanej sile roboczej i infrastrukturze.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


Xx1

20-11-2024 13:15

Mi to wygląda na szkołę Kononowicza. Robią wszystko by nic nie było… Politycy to głównie ludzie, którzy uciekają z prywatnych firm na ciepłe rządowe posady, ponieważ w prywatnych firmach naprawdę trzeba pracować. Im głośniej ktoś szczęka w polityce tym wyżej zajdzie. Politycy niech się zajmują chodnikami, szkołami, szpitalami, niech pomagają w biznesie a nie ciągle rzucają kłody pod nogi. Wystarczy ludziom dać możliwości a przyjdą pomysły i wszystko wystrzeli w kosmos i wtedy politycy mogą wkroczyć do akcji by nie było zbyt dużych różnic społecznych. Najważniejsze by była jak największa średnia klasa. Komuniści również próbowali wszystkim sterować, każdy wie jak wyszło.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok