Biznes i gospodarka
|
Redakcja
|
04 listopada 2025 09:58
Wielki przekręt w Norwegii. Media ujawniły "łososiowy skandal"
NRK dotarło do europejskiej fabryki, gdzie ujawniono dostawy norweskiego łososia hodowlanego z ranami i uszkodzeniami skóry. Zgodnie z norweskimi przepisami, taki towar nie może opuszczać kraju. Do zakładów w Europie trafiają ryby oznaczone jako produkt najwyższej jakości. Dziennikarze byli świadkami otwierania paczek, w których znajdowały się ryby z widocznymi zmianami chorobowymi.
Najważniejszym rynkiem zbytu dla norweskiego łososia jest Polska.
Fot. pxhere.com (zdjęcie poglądowe)
Podczas wizyty w jednej z fabryk w Europie reporterzy NRK obserwowali, jak pracownicy otwierają kolejne transporty z Norwegii. Zawartość skrzyń na pierwszy rzut oka wyglądała dobrze, jednak po dokładniejszej kontroli okazywało się, że wiele ryb ma rany i uszkodzenia skóry.
Takie partie trafiają z różnych norweskich zakładów – zarówno dużych, jak i mniejszych. Fabryka zgodziła się na obecność dziennikarzy tylko pod warunkiem zachowania pełnej anonimowości, obawiając się utraty dostawców.
Luksusowy produkt z ukrytymi wadami
Według NRK niemal w każdej z losowo sprawdzonych skrzyń znajdowały się ryby z ranami lub deformacjami, mimo że były oznaczone jako „superior” lub „standard”. Pracownicy fabryki przyznają, że jeszcze dekadę temu takie przypadki zdarzały się sporadycznie. Obecnie problem występuje w niemal każdej dostawie.
Eksport łososia z ranami jest w Norwegii nielegalny, a taka ryba powinna być przetworzona na miejscu w certyfikowanych zakładach. Branżowe organizacje, takie jak Sjømat Norge i Sjømatbedriftene, apelują o zdecydowane działania wobec nieuczciwych podmiotów, które łamią przepisy i wpływają negatywnie na wizerunek całego sektora.
W 2024 r. Norwegia wyeksportowała około 1 255 654 ton łososia hodowlanego, o wartości 122,9 mld NOK.Fot. Canva (zdjęcie poglądowe)
Reakcja władz i służb kontrolnych
Mattilsynet, norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, potwierdził, że w ubiegłorocznych kontrolach wykryto nieprawidłowości w połowie zbadanych zakładów. Wskazano na przypadki eksportu ryb, które nie powinny opuścić kraju.
Urzędnicy podkreślają, że choć nie stanowi to zagrożenia dla zdrowia konsumentów, uderza w jakość i wizerunek norweskiego eksportu. W ekstremalnych przypadkach może to być traktowane jako forma zorganizowanego naruszenia prawa.
Branża pod presją reputacyjną
Norweski eksport łososia w 2024 roku osiągnął wartość 123 mld NOK, co czyni branżę hodowlaną drugą co do wielkości gałęzią eksportową kraju. Dalsze nadużycia mogą prowadzić do poważnych strat podatkowych i finansowych.
Eksperci z branży rybnej zwracają uwagę, że spadek jakości norweskiego łososia może skutkować utratą zaufania importerów i klientów w całej Europie. Może to mieć długofalowy wpływ na reputację norweskiego przemysłu morskiego i jego pozycję na światowym rynku.
Jak oceniasz ten artykuł?
Kurczaki bardziie zwykle sa po 30 zl a takie naprawde z malej hodowlj wiecej.
Co do losodia zgoda ale troche na zyczenie ludzi. Nie chca wiedziec ja sie sprawy maja. Chca zeby lios byl czerwony . Nie wiem czemu? Prawdziwy morski losos nie ma takiego koloru.
To stanowisko jest zgodne z obowiązującymi regulacjami w Polsce.
Polskie prawo, w szczególności Ustawa z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych, określa zasady używania symboli narodowych i flag na budynkach publicznych. Ustawa nakazuje wywieszanie polskiej flagi państwowej w czasie świąt państwowych i oficjalnych wydarzeń, z zachowaniem ścisłego protokołu, który zapewnia jej pierwszeństwo. Nie ma w niej wyraźnego przepisu zezwalającego na wywieszanie flag obcych państw, takich jak flaga Ukrainy, na budynkach administracji publicznej, chyba że spełnione są określone warunki.
Zgodnie z interpretacjami prawnymi, flagi obcych państw mogą być wywieszane na budynkach publicznych tylko w wyjątkowych sytuacjach, takich jak:
Oficjalne wizyty
Anonim wróć i umieść swoją informację tam gdzie trzeba
Zgłosiliśmy sprawę na policji w Bergen. Tam nam powiedziano że wobec niego toczy się bardzo wiele postępowań i nie mamy po co zgłaszać kolejnego. Oczywiście zgłosiliśmy pomimo tej "zachęty". Po dwóch miesiącach umorzenie - powód, brak zasobów w policji. Odwołujemy się do prokuratury. Po trzech miesiącach prokuratura stwierdza umorzenie z powodu braku dowodów (oczywiście mamy cała korespondencję, SMS, MMS , wiadomości na Messengerze a nawet wysłał nam sfałszowany dokument z banku że zrobił zwrotny przelew) W międzyczasie opisuje gościa na grupie w Tonsbergu. I pisze do mnie jego sąsiad,. Opisuje, że gość żyje z oszukiwania szczególnie obcokrajowców. Żyje wysokim poziomie i nie pali się do roboty. Zgłaszamy sprawe do silvebuled. Kolejne umorzenie.