W pierwszej połowie 2025 roku w norweskich hodowlach zarejestrowano 26,3 mln martwych ryb, przy śmiertelności wynoszącej 7,3 proc. Dla porównania, w analogicznym okresie 2024 roku śmiertelność sięgnęła 8,8 proc., a w całym roku 15,4 proc.
Dodatkowo, w kategorii strat oznaczonych jako „inne” odnotowano 5,8 mln ryb w pierwszym półroczu 2025. W poprzednich latach liczby te były wyższe – w 2023 roku wyniosły ponad pięć mln, a w 2024 roku niemal 10 mln.
W norweskich hodowlach giną miliony ryb
W 2024 roku w norweskich hodowlach odnotowano 57,8 mln martwych łososi w fazie morskiej (Fiskehelserapporten 2024). Raport wskazuje, że mimo spadku w porównaniu z rekordowym 2023 rokiem, liczby te wciąż pozostają wysokie. Oprócz łososia analizowano także sytuację tęczówki, gdzie śmiertelność również stanowiła istotny problem.
Dokument podkreśla, że głównymi czynnikami strat były choroby zakaźne, pasożyty oraz problemy środowiskowe. Te w dalszym ciągu wpływają na stabilność produkcji akwakultury.
Sprzedaż ryb i owoców morza stanowi jedną z najważniejszych gałęzi norweskiego eksportu.Fot. Adobe Stock, licencja standardowa
Śmiertelność łososia w norweskich hodowlach pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla branży akwakultury. Choć pierwsze półrocze 2025 roku pokazuje spadek strat w porównaniu z latami ubiegłymi, dane z raportu 2024 dowodzą, że problem ma charakter długofalowy i wymaga dalszych działań. Miliony ryb tracone każdego roku oznaczają nie tylko straty produkcyjne, ale także wyzwania dla zdrowia zwierząt i zrównoważonego rozwoju sektora.