Świat stoi na krawędzi. Rynek "udaje", że nie widzi kryzysu energetycznego
Podsumowanie artykułu
Rynek ignoruje ryzyko. Co dalej z ropą i gazem?
Przez Cieśninę Ormuz nie przepływa około 10 mln baryłek dziennie. Świat zużywa ponad 100 mln baryłek dziennie. To największe zakłócenie podaży, informują analitycy. Mimo to reakcja rynków jest ograniczona. Znaczenie ma także fakt, że inflacja na początku kryzysu była niższa niż w 2022 roku.
Część ropy wysłanej przed eskalacją konfliktu dotarła do odbiorców dopiero w marcu i kwietniu.Fot. pexels.com / CC0
Widmo gwałtownego wzrostu cen. Surowce znowu podrożeją?
Szacunki ekspertów wskazują na wzrost cen powyżej 150 dolarów za baryłkę ropy. W skrajnym scenariuszu poziom może przekroczyć 200 dolarów. Dotyczy to także diesla i paliwa lotniczego. Wyższe ceny mają ograniczyć popyt. Przykładem są Filipiny, gdzie wprowadzono czterodniowy tydzień pracy.
Chcesz dowiedzieć się więcej?

