Biznes i gospodarka

Potrzeba rządowych rozwiązań dla budowlanki. Plan pomocy pod koniec maja

Natalia Szitenhelm

19 maja 2020 12:39

Udostępnij
na Facebooku

NBBL pod koniec kwietnia informowało, branża mieszkaniowa znacznie wyhamowała. stock.adobe.com/standardowa/ Aleksei

- Branża budowlana potrzebuje ożywienia - mówi szef Norweskiego Stowarzyszenia Mieszkaniowego (NBBL). Bård Folke Fredriksen uważa, że najgorszy okres dla budowlanki dopiero nadejdzie, dlatego potrzeba rządowych rozwiązań, by ratować branżę i wiele miejsc pracy.
Reklama
- Bezrobocie w branży budowlanej gwałtownie wzrośnie, gdy rozpoczęte już projekty zostaną zakończone, a nowe zostaną wstrzymane lub anulowane z powodu niskiego popytu - uważa Fredriksen, cytowany w połowie maja przez agencję prasową NTB.

Potrzebne rozwiązania

Szef NBBL przewiduje raczej czarny scenariusz dla całej branży - mimo że w marcu i kwietniu gwałtownie spadła sprzedaż mieszkań, zwłaszcza w Oslo i wschodniej Norwegii, prawdziwa zapaść na rynku dopiero nadejdzie, przyznaje w rozmowie z NTB.

Norske Boligbyggelags Landsforbund SA (NBBL) - Norweskie Stowarzyszenie Mieszkaniowe - niezależna organizacja, która zrzesza przedsiębiorstwa budownictwa mieszkaniowego w Norwegii, by wypracować wspólne interesy, a także wpłynąć na władze, by zapewnić i zrównoważoną politykę mieszkaniową i budowlaną.

Fredriksen oczekuje więc rządowych rozwiązań, które pomogą branży stanąć na nogi. W tym celu współpracuje zarówno z parlamentem, jak i władzami, by już pod koniec maja rząd przedstawił pakiet pomocowy dla budowlanki. Szefowi Stowarzyszenia zależy na tym, by już na tym etapie planować i zatwierdzać projekty, które - gdy Norwegia upora się z epidemią covid-19, zapewnią miejsca pracy. Chodzi tu o cały szereg działań, który spowoduje wyraźne ożywienie rynku: od tworzenia nowych projektów budowlanych, po utrzymanie infrastruktury drogowej i publicznej. Sęk w tym, by nie zwlekać z zatwierdzaniem danych projektów, bo zdaniem Fredriksena, to właśnie szybkość działania może wyprowadzić kraj z kryzysu.  

Poniżej: Ministerstwo Gmin i Modernizacji przed Wielkanocą przyznało branży dodatkowe środki finansowe, jednak NBBL uważa, że pomoc była niewystarczająca.

Teraz kolej na rząd

Już pod koniec marca, ok. dwa tygodnie po wprowadzeniu w Norwegii surowych środków ostrożności przeciwko rozprzestrzenianiu się koronawirusa, przedstawiciele czterdziestu firm i organizacji budowlanych apelowali, aby ustanowiono nowe regulacje, które pozwolą na zatrzymanie stanowisk i uchronienie firm przed bankructwem. Domagali się przede wszystkim zwiększenia finansowania państwowych projektów oraz umożliwienia kontynuowania rozpoczętych prac. Teraz, gdy Norwegia przyznała, że pierwsza fala zachorowań została opanowana, potrzeba nowych rozwiązań.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram