Biznes i gospodarka

Drożyzna i limity tankowania: kosmiczne podwyżki cen paliw w Polsce i Norwegii

Emil Bogumił

09 marca 2022 13:11

Udostępnij
na Facebooku
3
Drożyzna i limity tankowania: kosmiczne podwyżki cen paliw w Polsce i Norwegii

Z coraz wyższych cen ropy korzystają norweskie spółki naftowe, a tracą kierowcy. Fot. Drivstoffpriser i Tromsø/Canva

Inwazja Rosji na Ukrainę ma coraz większy wpływ na gospodarkę europejską. Od 24 lutego utrzymują się wysokie ceny ropy naftowej. Te doprowadzają do drożyzny na stacjach paliw. Kierowcy informują o rekordowych kosztach tankowania.
Reklama
Za baryłkę ropy brent handlowcy płacą od 120 do blisko 140 dolarów. Taka wartość surowca nie była zauważalna od 13 lat. Sytuacja ma wpływ na drożejące ceny paliw. 9 marca norweskie media donosiły, że w wielu miejscach kraju za litr benzyny i oleju napędowego należało zapłacić ponad 24 korony. – Takich cen nigdy nie widzieliśmy – stwierdził na łamach E24 kierownik ds. komunikacji w Circle K Norway, Knut Hilmar Hansen. – 90 proc. kwoty jest poza naszą kontrolą – dodaje.

Norwescy kierowcy informują, że sytuacja w wielu miejscach kraju wygląda zdecydowanie gorzej. 9 marca za litr oleju napędowego w Tromsø płacono 27,21 NOK. Ceny benzyny osiągnęły poziom 25,50 NOK.

W Polsce drożyzna i limity tankowania

Na wysokie ceny paliw narzekają także kierowcy w Polsce. W wielu miejscach kraju za litr oleju napędowego należy płacić blisko osiem złotych. Bliskie przekroczenia bariery są stacje benzynowe m.in. w Lesznie, Gdyni i Pułtusku, informują mieszkańcy. – Dzisiaj tankowałem za 7,26. Jutro pewnie zmienią na 8,26 PLN – komentuje na jednej z grup dyskusyjnych pan Piotr, kierowca z Łodzi.
Nagły wzrost cen paliw Polacy obserwują od 24 lutego. Przed inwazją Rosji na Ukrainę wartość litra paliwa nie przekraczała sześciu złotych.

Nagły wzrost cen paliw Polacy obserwują od 24 lutego. Przed inwazją Rosji na Ukrainę wartość litra paliwa nie przekraczała sześciu złotych.Fot. Pixabay

Części kierowców w Polsce towarzyszy także strach przed ewentualnym brakiem benzyny i oleju napędowego. Nadmierne tankowanie sprawia, że w wielu miejscach kraju kończą się zapasy poszczególnych stacji paliw. W związku z tym, PKN Orlen wprowadził 8 marca limity zakupu:

  • 50 litrów w przypadku samochodu osobowego;
  • 100 litrów w przypadku samochodu dostawczego do 3,5 t;
  • 300 litrów maszyny rolnicze, budowlane, leśnictwo, itp.;
  • 500 litrów w przypadku samochodu ciężarowego (TIR) oraz autobusów.

– Prosimy o tankowanie paliw tylko na bieżące potrzeby, co przełoży się na powrót do pełnej dostępności produktów paliwowych na stacjach PKN ORLEN S.A. Pozwoli nam to szybko i w pełni odbudować zapasy na wszystkich stacjach – informuje spółka.

Rekordowe zyski norweskich spółek naftowych

Drożejące paliwa mogą mieć również wpływ na ceny biletów lotniczych. Wzrost kosztów podróży może sprawić, że przewoźnicy będą domagali się wyższych kwot za przeloty. – Jestem pewien, że w marcu lub na początku kwietnia nastąpi wzrost cen – komentuje dla NRK analityk rynku lotniczego Hans Jørgen Elnæs. Z trudnej sytuacji na rynku paliwowym skorzysta jednak część przedsiębiorstw. W Norwegii na rekordowe zyski liczy Equinor oraz pozostałe spółki naftowe i gazowe. Pierwotne szacunki rządu zakładały, że w 2022 roku działalność przyniesie 277 mld NOK dochodów. Te mogą wzrosnąć sześciokrotnie i wynieść 1 750 mld koron, prognozuje Harald Magnus Andreassen, główny ekonomista Sparebank Markets. – Nie myślałem, że taka kwota będzie kiedykolwiek prawdopodobna – skomentował na łamach Dagens Næringsliv.

W marcu na drożejące paliwa zareagowali parlamentarzyści opozycji. Partia Konserwatywna zasugerowała, by rząd zdecydował się na obniżkę podatków związanych z zakupem benzyny lub oleju napędowego. Miałoby to przyczynić się do poprawy sytuacji finansowej przedsiębiorstw transportowych oraz mieszkańców Norwegii, którzy korzystają z pojazdów zasilanych paliwami kopalnymi. Nowy minister energetyki Terje Aasland (Partia Pracy) zaznaczył jednak, że nie będzie zajmował się obecnie tym problemem. – Teraz skupiam się tylko na cenach prądu – podsumował.

Źródło: MojaNorwegia.pl/Nettavisen/NRK/E24/PKN Orlen/Dagens Næringsliv
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


I dobrze !!!! Oby jak najdrożej było!!! Wąsy uciekają, w PL będą mieli taniej

marek c

10-03-2022 09:41

Każdy powód jest dobry aby drenowac kieszenie

sebeqn

09-03-2022 20:38

Prawdziwy Norweg ten minister, skupia się tylko na jednym problemie...ale jakoś mu nie wychodzi z tym prądem...

Gjelds Monitor

to narzędzie do monitorowania Twoich pożyczek i kart kredytowych w Norwegii.

Porównanie Twoich rat

na tle innych kredytobiorców. Pomocna ocena warunków Twoich pożyczek i kart kredytowych.

Refinansuj i oszczędzaj

Dowiedz się czy możesz obniżyć wysokość swojej raty za pomocą refinansowania.

Ponad 6 500 razy

użytkownicy włączyli monitorowanie swojego zadłużenia w Norwegii.

ZALOGUJ SIĘ

Bezpieczne logowanie przez

Facebook Messenger YouTube Instagram