Biznes i gospodarka

„Dlaczego prąd na południu jest taki drogi”? Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące kryzysu energetycznego w Norwegii

Emil Bogumił

22 lipca 2022 20:05

Udostępnij
na Facebooku
2
„Dlaczego prąd na południu jest taki drogi”? Najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące kryzysu energetycznego w Norwegii

Sytuacja w południowej Norwegii pogarsza się. Produkcja prądu w regionie jest najniższa od 10 lat. /zdjęcie poglądowe, fot. Marcin Grabski (Flickr.com, CC BY 2.0)

– Musimy być uczciwi i mówić o tym, co może nadejść. Ceny energii będą wyższe niż dotychczas. Europejski kryzys dotknie nas wszystkich – informował w połowie lipca premier Jonas Gahr Støre. Szef rządu przyznał także, że sprzedaż prądu za granicę nie wpływa negatywnie na sytuację w Norwegii.
– Jeśli na tym zyskujemy, możemy sprzedawać prąd za granicę – broni norweskiej polityki energetycznej Jonas Gahr Støre. W wywiadzie dla E24 przyznał też, że energia pozyskiwana od innych państw europejskich pomaga kraju fiordów w okresach suszy. – Myślenie o przerwaniu eksportu może przyczynić się do wzrostu cen i brakach w dostawie prądu w trudnych sytuacjach. Nie będziemy w stanie importować energii, kiedy będziemy jej potrzebować – zaznaczył premier.

Czy zimą mieszkańcom południowej Norwegii grozi racjonowanie dostaw energii?

Niepewności związane z kryzysem energetycznym spróbowało wyjaśnić także Ministerstwo Energii. Resort przygotował zestaw pytań i odpowiedzi, które mają wytłumaczyć sytuację panującą w Norwegii. Wśród przekazanych informacji znalazły się m.in. przyczyny różnic w cenie prądu pomiędzy północną i południową częścią kraju oraz kwestie możliwego racjonownia dostaw. – Nie możemy zredukować ryzyka racjonowania do zera. Obecne środki pomogą nam jak najlepiej przygotować się do zimy. W środkowej i północnej Norwegii sytuacja energetyczna jest uważana za normalną – czytamy w wyjaśnieniach.
– Norweskie gospodarstwa domowe mogą być pewne, że rząd podejmie działania, które obniżą koszty, jeśli utrzymają się wysokie ceny energii elektrycznej – przekazuje resort energii.

– Norweskie gospodarstwa domowe mogą być pewne, że rząd podejmie działania, które obniżą koszty, jeśli utrzymają się wysokie ceny energii elektrycznej – przekazuje resort energii.Fot. materiały prasowe Statkraft, Flickr.com (CC BY-NC-ND 2.0)

Czy połączenie z zagranicą ma wpływ na sytuację w Norwegii?

Resort podjął także kwestię interkonektorów, które łączą norweski i europejskie rynki energetyczne. – Kable eksportujące prąd dają nam większe bezpieczeństwo energetyczne, ale też sprawiają, że jesteśmy bardziej połączeni z rynkiem w Europie. Zwiększona zdolność przesyłowa powoduje, że na norweskie ceny energii silniej wpływają warunki europejskiego rynku – przekazuje Ministerstwo.

Dlaczego prąd na południu jest taki drogi?

Ministerstwo Energii podjęło również temat wysokich cen energii w południowej części Norwegii. Zwróciło uwagę, że przyczyn trudnej sytuacji jest wiele. Do najważniejszych należą skutki rosyjskiej inwazji na Ukrainę, połączenie rynku norweskiego z europejskim oraz panująca susza. – Sucha jesień ubiegłego roku przyczyniła się do wzrostu cen energii elektrycznej w niektórych częściach kraju. Jednocześnie dopływ do zbiorników był mniejszy niż normalnie, co przyczyniło się do małego wypełnienia – opisuje resort.

Jak rząd wspiera osoby, którym doskwiera kryzys energetyczny?

Ministerstwo Energii przypomniało także, że użytkownicy w całym kraju mogą liczyć na dopłaty do rachunków za energię elektryczną. – Państwo pokrywa część kosztów, gdy średnia cena energii elektrycznej przekracza 70 øre za kilowatogodzinę. Poziom rekompensat został po raz pierwszy podwyższony z 55. do 80 procent od stycznia 2022 włącznie. Zostanie on następnie podniesiony do 90 procent w październiku, listopadzie i grudniu 2022 roku. Program dopłat do energii elektrycznej został przedłużony do marca 2023 roku, a jego szacunkowy koszt wynosi około 23 miliardów NOK – wyliczają urzędnicy.
Resort energii zwraca uwagę, że ograniczenie eksportu energii nie wspomoże sytuacji norweskich gospodarstw. Wręcz przeciwnie – może ograniczyć dostawy prądu w sytuacji, gdy Norwegia będzie zmuszona importować go.

Resort energii zwraca uwagę, że ograniczenie eksportu energii nie wspomoże sytuacji norweskich gospodarstw. Wręcz przeciwnie – może ograniczyć dostawy prądu w sytuacji, gdy Norwegia będzie zmuszona importować go.Fot. materiały prasowe Statnett

Czy sytuacja kiedyś powróci do normy?

Rząd zwrócił także uwagę, że Norwegia zużywa coraz więcej prądu. Państwo ma podejmować działania, które zapewnią bezpieczeństwo rynkowe w długiej perspektywie. System energetyczny, poza elektrowniami wodnymi, ma opierać się także na pracy morskich farm wiatrowych.

Źródła: Ministerstwo Energii i Ropy Naftowej, E24, MojaNorwegia
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych


boj fra oszlo

23-07-2022 10:43

ekonomiste z budowlanki aź miło poczytać.
powinieneś doradzać wszystkim drewnianym premierom w EU...

Marek Nowak

23-07-2022 09:11

Dzisiaj wygląda tak jakby wszystkich premierów rzeźbił Gepetto. Premier Jonas Gahr Støre kłamie jak nut, twierdzi, że na cenę prądu w Norwegii ma wpływ Putin, jasne Putin dzisiaj jest winien każdej porażki rządzących. Sprzedają prąd z południa, do dna wybrali zbiorniki wodne, naładowali kabzy firmom energetycznym, a zimą będą racjonować prąd do domów , istna paranoja. I to odkrywcze stwierdzenie " Norwegia zużywa coraz więcej prądu" - każde dziecko o tym wie, skoro coraz więcej samochodów elektrycznych. Prąd do samochodów elektrycznych zwiększa wielokrotność zużywanego prądu, żeby jechać musi być prąd najpierw zmagazynowany w akumulatorach. To nie tylko ilość prądu pobrana podczas przejazdu, ale przede wszystkim ilośc prądu w akumulatorach, panom ekonomistom to nie mieści się w głowach , a już na pewno nie politykom. Pozdrawiam

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram