Preikestolen jest jedną najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Norwegii, którą co roku odwiedzają miliony turystów. Oprócz zachęcających widoków, ambona może się bowiem poszczycić stosunkowo łatwym podejściem i mogą ją odwiedzić nawet osoby bez większego przygotowania fizycznego.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Kolejką na sam szczyt?
Według planu trasa kolei z przeciwległego brzegu Lysefjorden miałaby 2500 metrów i zatrzymywałaby się bezpośrednio za Preikestolen – w ten sposób nie byłaby widoczna z samego klifu. Szwajcarsko-austriackie przedsiębiorstwo Doppelmayr Garavente Group, które dokonało inspekcji terenów wokół klifu, zakłada, że budowa tego typu środka transportu zajęła by około 16-20 miesięcy i kosztowała między 150 a 200 milionów koron.
Firma jest już odpowiedzialna za realizację podobnego projektu w Norwegii – w maju ubiegłego roku otwarta została kolejka Loen Skylift. Jest to jedna z najbardziej stromych kolejek linowych na świecie, która zabiera turystów na sam szczyt Hoven, czyli na wysokość 1011 m n.p.m.
Pomysł budzi kontrowersje
Wśród Norwegów nie ma jednomyślności co do budowy kolei liniowej na Preikestolen. Wiele osób podkreśla, że jest to zupełnie niepotrzebne, a wyprawa na szczyt jest równie wspaniałym doświadczeniem i możliwością obcowania z naturą, co samo podziwianie widoków po dotarciu na górę. Pojawiają się też jednak głosy, że to świetny pomysł i duże udogodnienie dla osób mających problemy z poruszaniem.
Władze gminy oraz politycy odpowiedzialni za turystykę uważają, że jest to ciekawa koncepcja, którą należy najpierw gruntowanie przeanalizować i nie należy podejmować pochopnych decyzji.
02-02-2018 20:26
3
0
Zgłoś
02-02-2018 20:12
4
0
Zgłoś
02-02-2018 11:33
0
-3
Zgłoś
02-02-2018 10:49
4
0
Zgłoś