Aktualności
|
Redakcja
|
30 września 2026 09:02
Rodzice powinni znać ten przepis. Wypadek na hulajnodze może kosztować kilka milionów
Brak obowiązkowego ubezpieczenia hulajnogi elektrycznej może oznaczać rachunek sięgający kilku mln NOK. Mimo obowiązujących od 2023 roku przepisów odpowiednią polisę ma tylko około 20 proc. z szacowanych 500 tys. takich pojazdów w Norwegii. W razie poważnego wypadku właściciel lub użytkownik może zostać obciążony kosztami odszkodowania.
Norweskie władze wielokrotnie zaostrzały przepisy dot. korzystania z hulajnóg elektrycznych.
Fot. stock.adobe.com/licencja standardowa
Zobacz podsumowanie Orła AI
Hulajnogi elektryczne stały się w ostatnich latach powszechnym środkiem transportu w Norwegii. Jednocześnie dane Norweskiego Zarządu Dróg Publicznych (SVV) pokazują, że w 2025 roku podczas jazdy hulajnogą elektryczną obrażenia odniosło dwa razy więcej osób niż w 2023 roku. Rosną więc także skutki wypadków.
W Tromsø i regionie Troms oficjalne statystyki pozostają stosunkowo niskie, jednak dane Szpitala Uniwersyteckiego Północnej Norwegii (UNN) wskazują na co najmniej 33 wypadki w 2025 roku. Może to oznaczać, że część zdarzeń nie trafia do oficjalnych zestawień. Dane SVV oraz organizacji Trygg Trafikk wskazują również, że poruszanie się hulajnogą elektryczną wiąże się z pięcio- do siedmiokrotnie większym ryzykiem niż jazda zwykłym rowerem.
Polisa jest obowiązkowa. Większość pojazdów pozostaje bez ochrony
Od 1 stycznia 2023 roku hulajnogi elektryczne i inne małe pojazdy elektryczne są w Norwegii klasyfikowane jako małe elektryczne pojazdy silnikowe. Oznacza to objęcie ich przepisami dotyczącymi odpowiedzialności cywilnej pojazdów. Właściciel musi więc wykupić osobne ubezpieczenie OC. Z danych Finans Norge wynika jednak, że polisę ma około 20 proc. z szacowanych 500 tys. hulajnóg elektrycznych w kraju.
Kenneth Havrevoll z firmy ubezpieczeniowej If wskazuje, że ubezpieczone pojazdy stanowią jedynie część wszystkich używanych hulajnóg. Tobias Kvalvik Henriksen z towarzystwa ubezpieczeniowego Gjensidige zaznacza przy tym, że liczba 500 tys. może obejmować również pojazdy, które nie są już użytkowane. Dane nadal wskazują jednak na dużą liczbę hulajnóg bez wymaganej polisy. W samym Troms Gjensidige ma zarejestrowanych około 500 ubezpieczonych hulajnóg elektrycznych.
Tylko około 20 proc. hulajnóg ma tę polisę. Właściciel może zapłacić mln NOK.Fot. MojaNorwegia
Nie mam hulajnogi, ale dziecko ma
Nie wiedziałem/-am, że OC jest obowiązkowe
Szkoda może kosztować mln NOK. Zwykła polisa domowa nie wystarczy
Jedną z pułapek jest przekonanie, że odpowiedzialność związana z jazdą dziecka na hulajnodze obejmuje standardowe ubezpieczenie gospodarstwa domowego. Gjensidige podkreśla, że tak nie jest. Prywatna hulajnoga elektryczna wymaga osobnego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, a w przypadku osób poniżej 18. roku życia za jego wykupienie odpowiadają rodzice. Brak polisy może mieć konsekwencje nawet wtedy, gdy właściciel sam nie korzysta z pojazdu.
Jeżeli nieubezpieczona hulajnoga spowoduje obrażenia człowieka albo uszkodzi samochód czy budynek, sprawą może zająć się Norweskie Stowarzyszenie Ubezpieczeń Komunikacyjnych (TFF). Poszkodowany otrzyma wtedy odszkodowanie, ale TFF może następnie wystąpić z regresem wobec właściciela lub kierującego. Gjensidige informuje, że przy ciężkich obrażeniach albo pożarze kwoty mogą sięgać kilku mln NOK. If zna również przypadki szkód liczonych w setkach tys. NOK, za które finansowo odpowiadał użytkownik lub właściciel nieubezpieczonego pojazdu.
Samo wykupienie polisy nie usuwa wszystkich zagrożeń finansowych. W Tromsø i Troms policja konfiskowała zmodyfikowane hulajnogi, a zwiększanie ich prędkości powyżej 20 km/h oraz przewożenie więcej niż jednej osoby jest zabronione. If wskazuje, że łamanie tych zasad może prowadzić do odmowy wypłaty z własnego ubezpieczenia i odpowiedzialności za szkody wyrządzone innym.