[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:8:"arts_all";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Odkrycia dokonali naukowcy z Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii w Trondheim (NTNU). Na ogromne złoża minerałów natrafili na dnie morskim, na głębokości ok. 2500 m, w obszarze między Svalbardem a wyspą wulkaniczną Jan Mayen. Od 2016 roku prowadzili tam projekt badawczy MarMine, a surowce odkryli, ponieważ wydostały się one na dno morskie w wyniku pęknięcia płyty tektonicznej.
Cenne znalezisko
Norweskie media wieszczą, że odkryte złoża mogą zapoczątkować nową erę w przemyśle Norwegii. Duży potencjał widzą również inwestorzy – zainteresowanie projektem wyrazili już m.in. gigant przemysłu naftowego Equinor, a także DNV GL. Urząd ds. Ropy Naftowej (Oljedirektoratet) rozpoczął już opracowywanie map terenu, w niedalekiej przyszłości chce także przyznawać koncesję na wydobycie minerałów z dna morskiego. Zapał studzi jednak szef Instytutu Geologii i Ropy Naftowej NTNU, Egil Tjåland. W wypowiedzi udzielonej dziennikarzom NRK stwierdził, że zanim rozpocznie się wydobycie, trzeba dokładnie zbadać znalezisko, ale także rozważyć kwestie etyczne – czy konieczna jest ingerencja w środowisko naturalne, a jeśli tak, jak wydobywać minerały, nie szkodząc mu.
Poniżej: odkrycia dokonano w pobliżu wyspy Jan Mayen, która od 1930 administracyjnie należy do Norwegii.
stock.adobe.com/standardowa/aleviga
Co jeszcze skrywa dno morskie?
W ostatnim czasie okolice Svalbardu są miejscem coraz to nowszych odkryć. W połowie ubiegłego miesiąca pisaliśmy o przełomowym odkryciu naukowców z Uniwersytetu w Tromsø (UiT), którzy dowiedli, że hydroidy występujące w okolicy Svalbardu na dużych morskich głębokościach, zabijają agresywne komórki raka piersi.
15-02-2020 00:25
10
0
Zgłoś
14-02-2020 18:29
1
0
Zgłoś
14-02-2020 14:07
0
-1
Zgłoś