We wtorek, 12 maja rząd przedstawił projekt zaktualizowanego budżetu państwa na 2026 rok. Łączne wydatki państwa mają wynieść 2 226 mld NOK. To więcej niż 2 210 mld NOK zapisane w budżecie przyjętym pod koniec 2025 roku. Według ekonomistów projekt nie powinien zwiększać presji na stopę procentową Norges Banku.
Większe wydatki na prąd i świadczenia. Tak zmienią się finanse Norwegii?
Rząd proponuje zwiększenie wydatków o 15,9 mld NOK. Dochody mają wzrosnąć tylko o 6,3 mld NOK. Same zmiany osłabiają więc budżet o 9,6 mld NOK. Największa korekta dotyczy Norgespris i wsparcia rachunków za energię.
Na cel potrzeba dodatkowo 9,99 mld NOK. Wydatki w systemie ubezpieczeń społecznych rosną o 4,4 mld NOK. Zwrot VAT zwiększa wydatki o 2 mld NOK. Państwo chce też przeznaczyć 780 mln NOK na zakup części nieruchomości Norske Skog w Halden. Teren ma służyć obsłudze odpadów atomowych z pobliskiego reaktora badawczego.
Dużą zmianę stanowią m.in. wydatki wynikające z wprowadzenia obniżek na paliwa.Fot. Rawpixel
Wyższe wpływy pomagają budżetowi. Norwegia zyskuje
Rząd wskazuje, że część pieniędzy znalazł po stronie dochodów. Dywidendy z firm częściowo należących do państwa rosną o 4,3 mld NOK. Chodzi m.in. o DNB, Kongsberg Gruppen, Yarę i Hydro. Zwrot wydatków na uchodźców daje 654 mln NOK wpływów. Dywidendy z nienotowanych spółek, takich jak Statkraft, zwiększają dochody o 397 mln NOK.
Pomagają też wyższe wpływy podatkowe i opłatowe. Zostały podniesione łącznie o 15,2 mld NOK wobec budżetu przyjętego wcześniej. W kwocie uwzględniono już tymczasową obniżkę opłat od benzyny i diesla, która ma kosztować 5,5 mld NOK. Rząd zakłada także 5 mld NOK dodatkowych strukturalnych wpływów związanych z wyższymi cenami prądu.
Planowane wykorzystanie pieniędzy z Funduszu Naftowego ma spaść w 2026 roku do 579 mld NOK. Odpowiada to 2,7 proc. wartości funduszu. Ministerstwo Finansów wskazuje, że poziom jest maksymalnym zalecanym w "normalnych czasach". Resort podkreśla też potrzebę bufora na wypadek kryzysów i spadku wartości funduszu.