Aktualności

Najgorsza wizja: 77 tys. urzędników i policjantów nie pójdzie do pracy. Kolejna groźba strajku

Maja Zych

22 maja 2018 13:35

Udostępnij
na Facebooku

W środę o północy mija termin zakończenia negocjacji z Państwowym Mediatorem - wtedy wiadomo będzie, czy związkowcy rozpoczną strajk. MN

22 maja we wtorek o godzinie 10 rozpoczęły się negocjacje między przedstawicielami związków zawodowych LO Stat, Unio, Akademikerne i YS a Państwowym Mediatorem (riksmekleren) Nilsem Dalseide. Jeśli do środy wieczorem nie uda się osiągnąć konsensusu w sprawie nowego porozumienia o wysokości wynagrodzeń dla pracowników w sektorze publicznym, od czwartku strajkować będzie ponad 6 tys. osób, m.in. urzędnicy z NAV i funkcjonariusze policji.
Przedstawiciele związków zawodowych zapowiadają też, że jeśli konflikt nie zostanie załagodzony, do dalszego strajku przystąpi nawet 77 tys. zrzeszonych pracowników.
Reklama

Dwa dni na osiągnięcie porozumienia

We wtorek rano rozpoczęły się negocjacje miedzy związkami zawodowymi a Państwowym Mediatorem, które potrwać mają dwa dni. W tym czasie podjęta zostanie próba uzgodnienia satysfakcjonujących warunków nowego porozumienia o wysokości wynagrodzeń dla pracowników państwowych (statsoppgjør) – wcześniejsze negocjacje między stronami konfliktu zostały przerwane pod koniec kwietnia. Kwestią sporną był m.in. sposób rozdzielenia przez państwo środków finansowych na poziomie centralnym i lokalnym, a także różnice w płacach między kobietami i mężczyznami. 

Przewodniczący LO Stat Egil André Aas przekonuje, że związek dołoży wszelkich starań, aby znaleźć wyjście z sytuacji.

– To zawsze jest celem. Jednocześnie musimy się też przygotować, że może się to zakończyć strajkiem – mówi.

Strajk odczują mieszkańcy

Jeśli nie dojdzie do porozumienia, od czwartku strajkować będzie ponad 6 tys. pracowników sektora publicznego. Skutki mogą być najbardziej dotkliwe dla mieszkańców stolicy, skąd pochodzi ponad 5,5 tys. strajkujących związkowców. Ponadto dołączy do nich także prawie 600 osób z Trondheim i jedna z Bergen.

W strajku brać udział będą pracownicy wielu urzędów i instytucji państwowych. Brak pracowników będzie można zauważyć między innymi w NAV (Urząd Pracy i Polityki Socjalnej), Statens Vegvesen (Państwowy Zarząd Dróg) i w niektórych wydziałach norweskiej policji.

Ponadto dołączy do nich około 1100 osób zrzeszonych w Unio, wśród których znaczną część stanowią pracownicy akademiccy z norweskich uniwersytetów. W związku ze zbliżającym się końcem roku i egzaminami istnieje zagrożenie, że w przypadku strajku część studentów nie zaliczy sesji w zaplanowanym terminie.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram