Aktualności

FHI: pierwsza fala epidemii dobiegła końca. W większości gmin nie przybywa nowych zakażonych

Agnieszka Wiśniewska

06 lipca 2020 14:28

Udostępnij
na Facebooku

Szacuje się, że w Norwegii zdiagnozowano około 23% osób zarażnych COVID-19. adobe stock/ licencja standardowa autor: velimir

W obliczu epidemii COVID-19 Norwegia przyjęła dobrą strategię – potwierdza to raport FHI (Instytut Zdrowia Publicznego) z 1 lipca. Wyniki oparte są na systemie monitorowania rozwoju infekcji w kraju. Sprawozdanie potwierdza, że sytuacja nad fiordami jest opanowana, ale wirus wciąż jest niebezpieczny dla osób starszych.
Norwegia utrzymuje niski współczynnik zachorowań na COVID-19. Większość gmin nie zgłosiła nowych przypadków w ostatnich tygodniach. Jak podaje raport FHI, w 26 tygodniu (między 22 a 28 czerwca) zgłoszono w sumie 108 przypadków zarażenia wirusem COVID-19. Większość z nich odnotowano w okręgu Viken - 56 osób i w Oslo - 36 chorych.

Odsetek próbek wskazujących dodatni wynik w teście na obecność koronawirusa wynosi poniżej 0,5 proc. Liczba osób poddanych hospitalizacji wynosi poniżej pięciu na tydzień, dwa przypadki tygodniowo trafiają na oddział intensywnej terapii i nie więcej niż jedna osoba w tygodniu umiera w efekcie zarażenia się wirusem SARS-CoV-2.
Norwegia zajmuje 70 z 215 krajów, w których toczy się walka z koronawirusem.
Norwegia zajmuje 70 z 215 krajów, w których toczy się walka z koronawirusem. screenshot worldometers.info/coronavirus/

Ogólnie

Szacuje się, że w Norwegii mogło być od 34 000 do 42 000 zarażonych osób, co stanowi mniej niż 1 proc. norweskiej populacji. Zdiagnozowano około 8800 chorych.

W kraju fiordów odnotowano około 250 zgonów spowodowanych COVID-19, to ponad dwa razy mniej niż w Danii (606 zmarłych) i o 21 razy lepszy wynik niż w Szwecji – około 5400 zgonów.

Grupa ryzyka

Wiek chorego jest jednym z najbardziej oczywistych czynników wpływających na śmiertelność wśród zarażonych COVID-19. Z zebranych przez Instytut Zdrowia Publicznego danych wynika, że dzieci i młodzież rzadko chorują na koronawirusa. Najpoważniejsza sytuacja dotyczy osób starszych. Około 60 proc. zgonów z powodu SARS-CoV-2  w Norwegii miało miejsce w domach opieki, w sumie 9 na 10 umierających było w grupie wiekowej powyżej 70 roku życia.
Tabelka przedstawia jak wiek osób zarażonych COVID-19 wpływał na ilość zgonów w Norwegii.
Tabelka przedstawia jak wiek osób zarażonych COVID-19 wpływał na ilość zgonów w Norwegii. screenshot fhi.no

Sprawdzone metody

FHI uważa pierwszą falę pandemii w Norwegii za zakończoną. Nowe przypadki zachorowań są obecnie skoncentrowane w środkowej części Østlandsområdet (region obejmujący 4 norweskie okręgi: Innlandet, Viken, Oslo i Vestfold og Telemark). W raporcie podsumowującym stan epidemii w kraju fiordów podkreślono, że bardzo ważne w walce z wirusem SARS-CoV-2  było i nadal będzie stosowanie środków zapobiegawczych, takich jak zachowanie higieny i przestrzeganie zasad dotyczących dystansu.

Do dobrego wyniku Norwegów w walce z koronawirusem w dużym stopniu przyczyniło się też zamknięcie społeczeństwa. Eksperci obserwujący stopień rozwoju COVID-19 twierdzą, że nie ma potrzeby obawiać się nawrotu choroby, po tym jak zezwolono na podróże międzynarodowe. Norweska służba zdrowia jest dobrze przygotowana do ponownego radzenia sobie z epidemią między innymi poprzez testowanie i izolowanie zarażonych.
Twitt FHI ostopniu rozwoju koronawirusa w Norwegii.
Powrót epidemii do kraju fiordów nie powinien spowodować już tak drastycznych skutków, jakie miały miejsce od marca 2020 roku. Przed Norwegami jednak wyzwanie,czyli utrzymanie obecnej sytuacji. Raport FHI ma na celu wsparcie Ministerstwa Zdrowia i Opieki oraz poszczególne norweskie gminy w podejmowaniu strategicznych wyborów w walce z epidemią.

Epidemia nie wszędzie wygasa

USA walczy o opanowanie epidemii w kilku swoich stanach, wciąż jednak przybywa zainfekowanych osób w Ameryce Południowej. Ameryka jest w tej chwili najbardziej dotkniętym przez epidemię koronawirusa kontynentem.

Wirus wciąż rozwija się również w Afryce, na Bliskim Wschodzie, w krajach zachodniej Azji i na subkontynencie indyjskim.

Dużo zachorowań wciąż odnotowuje się w Rosji, Białorusi i Ukrainie oraz Wielkiej Brytanii.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram