Aktualności

Dramatyczna sytuacja linii lotniczych: kryzys może potrwać do 2023 roku

Emil Bogumił

14 września 2020 10:19

Udostępnij
na Facebooku
4

Obecna sytuacja na rynku może oznaczać upadek wielu przewoźników. Fot. materiały prasowe Norwegian

Analitycy z agencji ratingowej Moody's Investors Service twierdzą, że sytuacja w branży lotniczej nie powróci zbyt szybko do normy. Największym problemem ma być niski popyt wśród potencjalnych pasażerów spowodowany ciągłym strachem przed zakażeniem koronawirusem. Negatywne prognozy potwierdzają wyniki osiągane przez linie lotnicze m.in. Norwegiana.
Reklama
– Nie ma szans na to, by branża lotnicza szybko się odrodziła – czytamy w opracowaniu raportu Moody’s Investors Service. Według analityków, popyt sprzed kryzysu powróci do normy w 2023 roku. W dokumencie opublikowanym w wakacje 2020 czytamy, że podróżujący poczują się bezpiecznie po wynalezieniu lekarstwa lub szczepionki.

Pasażerowie się boją

Analitycy Moody’s zaznaczają, że każdej podróży towarzyszy obecnie obawa przed zachorowaniem na COVID-19. Potwierdzają to wyniki m.in. nowojorskiego lotniska Johna F. Kennedy’ego. Na jednym z największych lotnisk świata, w okresie od kwietnia do czerwca, ruch spadł o 90 proc. Prognozy na kolejne miesiące wskazują, że sytuacja będzie się ciągle polepszać. Zainteresowanie pasażerów nie powróci jednak do okresu sprzed pandemii.
Problemy przewoźników rozpoczęły się w marcu, wraz z wprowadzeniem rządowych obostrzeń.

Problemy przewoźników rozpoczęły się w marcu, wraz z wprowadzeniem rządowych obostrzeń. Źródło: stock.adobe.com/standardowa/ tonefotografia

Jak twierdzą analitycy, sytuacja nie zwróci zbyt szybko do normy, ponieważ lekarstwo lub szczepionka na koronawirusa nie będzie zbyt szybko powszechnie dostępna. W najbardziej optymistycznej wersji stanie się to w drugiej połowie 2021 roku. W bardziej realnej - w 2023 roku.

Norwegian obsługuje jedynie 10 proc. dotychczasowej liczby pasażerów

Kiepską sytuację branży lotniczej potwierdzają wyniki osiągane przez przewoźników. W sierpniu Norwegian obsłużył łącznie 313 316 pasażerów. W zeszłym roku, w tym samym okresie, było to 3,5 miliona. 90 proc. spadek wiąże się również z niższymi wpływami do kasy spółki. W sierpniu Norwegian miał całkowite przychody z biletów w wysokości 281,4 miliona NOK. Przed rokiem było to 3,69 mld.

Przewoźnikom przeszkadzają również wprowadzane w wielu krajach obostrzenia. W większości obowiązują listy zakazu lotów. W Polsce znajdowały się na niej nawet 44 państwa.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Janek1972

15-09-2020 22:58

I co, po 2023 coś się zmieni? Kto to wyliczył ? Jeśli uporczywe szaleństwo blokowania gospodarek świata potrwa do tego czasu, to nas nie będzie !!! No chyba, że będziemy zachipowani, inwigilowani i totalnie zniewoleni (dodam skromnie - wszyscy jak jeden bez wyjątków!).

Polkrzysiek

14-09-2020 18:47

Masz 100 % racji.

Anetapop

14-09-2020 10:41

To nie strach, tylko brak możliwości!

Dominika B

14-09-2020 10:37

Nikt się nie boi. Sytuacja nie wróci do normy ze względu na bzdurne ograniczenia , kwarantanny i inne utrudnienia. Gdyby ludzie mogli to by latali, ale rządy te podróże skutecznie blokują a potem ktoś wypisuje tego typu artykuły nie mające pokrycia w rzeczywistości.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram