Aktualności

Ciąg dalszy zmian na rynku pracy: pozytywne wieści dla branży budowlanej i handlu detalicznego

Emil Bogumił

22 czerwca 2020 12:04

Udostępnij
na Facebooku
1

Jedynie branża budowlana i handel mają możliwość stworzenia odpowiedniej ilości miejsc pracy. fot. Pexels

Norweski rząd ciągle stara się redukować skutki kryzysu wywołanego przez pandemię koronawirusa. Rada Ministrów wdrożyła już część pakietów pomocowych i w najbliższych miesiącach planuje podobne działania. Sytuacja na rynku pracy nie ustabilizuje się jednak z dnia na dzień. Trudne warunki mogą utrzymywać się także w okresie jesienno-zimowym.
Reklama
Na początku czerwca Norweski Urząd Statystyczny (SSB) opublikował dane dotyczące zmian na rynku pracy. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych, w okresie od 10 do 31 marca, wzrosła z około 65 tys. do ok. 300 tys. W kolejnych tygodniach nastąpił stopniowy spadek. 2 czerwca w NAV zarejestrowanych było 171 400 osób uznawanych za w pełni bezrobotne. Obecna perspektywa zakłada, że bezrobocie w kraju fiordów spadnie do nieco ponad 4 proc. w 2023 roku.

Okres redukcji zatrudnienia może się przedłużyć

Jak informują analitycy ManpowerGroup, rekordowo wysokie bezrobocie może utrzymywać się przez całą jesień. Pracodawcy są gotowi do dalszej redukcji zatrudnienia, która pomoże przetrwać przedsiębiorstwom okres kryzysu. Dostosowany sezono poziom zatrudnienia wynosi minus siedem proc. Oznacza to, że liczba nowych miejsc pracy jest mniejsza niż liczba osób poszukujących. Jak dodają przedstawiciele ManpowerGroup, są to najsłabsze wyniki od czasu rozpoczęcia badań 17 lat temu.

– Nasze wyniki wskazują, że rynek pracy nie normalizuje się od razu. Chociaż niektóre sektory wyróżniają się, to ogólny obraz jest taki, że popyt na siłę roboczą będzie w trakcie lata niski – stwierdził w rozmowie z Nettavisen dyrektor generalny ManpowerGroup Maalfrid Brath.
Kryzys dotknął również kadrę zarządzającą w gastronomii oraz branży turystycznej.
Kryzys dotknął również kadrę zarządzającą w gastronomii oraz branży turystycznej. fot. Pexels

Imigranci i niewykształceni najbardziej zależni od NAV

Po wybuchu kryzysu, norweski rząd wprowadził możliwość otrzymania zaliczki w ramach zasiłku dla bezrobotnych. Od końca marca do 28 kwietnia skorzystało z tej opcji 132 tys. osób. Program kosztował w pierwszym miesiącu funkcjonowania 2 mld NOK. Świadczeniobiorcy pobierali średnio 14 800 NOK. Według statystyk NAV, z pomocy korzystali najczęściej imigranci oraz osoby bez wykształcenia. Jak stwierdził urząd, są to również grupy najbardziej uzależnione od wsparcia państwa. 

Jak twierdzą przedstawiciele NAV, byli przekonani, że z możliwości pobierania zaliczki skorzysta więcej osób. – Jesteśmy nieco zaskoczeni, że z programu nie skorzystało więcej osób. Nie mamy dobrych danych, które wyjaśniają, dlaczego tak jest. [...] Możliwe, że ​​niewiele osób wiedziało o takiej możliwości – stwierdziła Eugenia Vidal-Gil w rozmowie z E24. Program zaliczek jest tymczasowy i Nav oczekuje, że zniknie, gdy tylko rynek pracy ustabilizuje się.

Wypłata zasiłków kosztowała państwo 13 miliardów

Według danych NAV, od początku kryzysu pomoc finansową otrzymało 360 tys. osób. W połowie czerwca, kwota przeznaczona na wypłatę zasiłków dla bezrobotnych przekroczyła 13,4 mld NOK. Łącznie NAV otrzymał 465 tys. wniosków o wypłatę świadczeń. Jak informuje E24, w ciągu tygodnia urząd rozpatruje ok. 26 tys. tego typu dokumentów. 

Od wielu tygodni sytuacja wygląda najgorzej w branży turystycznej. Przedsiębiorstwa hotelarskie i gastronomiczne nie są w stanie zapewnić miejsc pracy wszystkim jej poszukującym. Według analizy ManpowerGroup, aż 39 proc. osób nie znajdzie w najbliższym czasie zatrudnienia w branży. Pozytywne perspektywy można zauważyć w budownictwie i handlu detalicznym. Firmy tych sektorów mają szansę zapewnić 4 proc. więcej miejsc pracy, niż wynika to z popytu wśród poszukujących zatrudnienia.
Branży turystycznej nie pomaga zamknięcie granic dla podróżujących rekreacyjnie.
Branży turystycznej nie pomaga zamknięcie granic dla podróżujących rekreacyjnie. fot. Pexels
Wciąż nie wszyscy mogą odetchnąć z ulgą. Kolejna fala zwolnień w Norwegii może być związana z licznymi bankructwami. Z tego powodu, od połowy marca, pracę straciło 6564 osób. W porównaniu z 2019 rokiem, jest to wzrost o 261 proc.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Bajkowyskrzat

22-06-2020 18:49

Wypłata zasiłków kosztowała państwo 13 miliardów Ja mam wrażenie że urzędnicy NAV to koszty a wypłatę tych przysługujących zasiłków uważam za inwestycje ,bo w końcu i tak odbiorą to w podatkach no i mamy obrót na rynku finansowym zamiast stagnacji . BEZROBOCIE manipulacja rządzących

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram