Aktualności
|
Redakcja
|
14 lutego 2026 10:04
Były premier Norwegii z zarzutami. Śledczy przeszukali jego nieruchomości
Policja ds. walki z przestępczością gospodarczą i środowiskową (Økokrim) postawiła zarzuty byłemu premierowi Norwegii Thorbjørnowi Jaglandowi. Śledczy przeszukali jego nieruchomości w Oslo, Risør i na Rauland. Sprawa dotyczy podejrzenia o popełnienie przestępstwa poważnej korupcji w następstwie ujawnień związanych z Jeffreyem Epsteinem.
Thorbjørn Jagland był premier w latach 1996-1997. W latach 2009-2019 pełnił funkcję sekretarza generalnego Rady Europy.
Fot. State Chancellery of Latvia , CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons
Do przeszukań doszło 12 lutego. Jagland jest podejrzany o popełnienie przestępstwa poważnej korupcji. Jako pierwsza o sprawie poinformowała redakcja NRK. Szef Økokrim Pål K. Lønseth przekazał stacji TV 2, że tego dnia Jagland był też przesłuchiwany.
Bezprecedensowa decyzja śledczych
Iver B. Neumann z Instytutu Fridtjofa Nansena określił sprawę jako wyjątkowo zaskakującą. Zwrócił uwagę, że były premier Norwegii jest objęty śledztwem dotyczącym poważnej korupcji. Przypomniał, że wcześniej Rada Europy uchyliła Jaglandowi immunitet. Jagland był sekretarzem generalnym instytucji w latach 2009–2019.
Neumann zaznaczył, że sprawa może osłabić zaufanie do klasy politycznej. Według niego symboliczny wymiar śledztwa jest istotny. Dodał, że choć sprawa dotyczy 75-letniego polityka, jej skutki wykraczają poza wymiar indywidualny. Może to utrudnić innym politykom odbudowę zaufania społecznego.
Kim Arne Hammerstad nazwał postawienie zarzutów wydarzeniem historycznym. Wskazał, że brakuje podobnych przypadków w norweskiej historii politycznej. Przywołał sytuację z 1945 roku i postać Jensa Hundseide jako ostatniego premiera objętego zarzutami. Podkreślił jednak, że okoliczności były wówczas inne.
Hammerstad odniósł się też do wcześniejszych skandali politycznych. Wspomniał o sprawie Erny Solberg i jej męża Sindre Finnesa. Zaznaczył, że obecna sprawa ma inny ciężar. Jego zdaniem może wpłynąć na postrzeganie norweskiej służby zagranicznej.
Sprawa związana jest z publikacją tzw. akt Epsteina, które ujawniły siatkę powiązań pomiędzy światem biznesu i polityki na całym świecie.Źródło: Fot. Navin75, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons/Departament Sprawiedliwości Wysp Dziewiczych USA
Przeszukania i kolejne kroki
Polityczny komentator stacji TV 2 Aslak Eriksrud stwierdził, że decyzja policji nie jest zaskoczeniem. Wskazał, że postawienie zarzutów jest konieczne do przeprowadzenia przeszukania. Według niego sprawa stała się poważniejsza niż wcześniej. Dodał, że śledczy chcą samodzielnie zweryfikować informacje przekazane przez Jaglanda i jego adwokata.
Redaktor naczelny portalu prawniczego Rett24 Kjetil Kolsrud podkreślił, że status podejrzanego daje określone prawa procesowe. Obejmuje to dostęp do informacji o podejrzeniach. Jednocześnie przeszukanie wymaga decyzji sądu. Taka decyzja wiąże się z formalnym postawieniem zarzutów.
Økokrim prowadził działania w mieszkaniu Jaglanda w Oslo około godziny 11. Następnie przeszukano jego nieruchomość w Risør. Kolejno działania objęły także domek letniskowy na Rauland w gminie Vinje. Śledczy mają poszukiwać dokumentów, które mogą potwierdzić lub wykluczyć popełnienie przestępstwa.
Jagland oświadczył, że cieszy się z możliwości wyjaśnienia sprawy. Zaprzecza, aby kiedykolwiek przebywał na wyspie Epsteina. Wcześniej stacja TV 2 informowała, że w 2017 roku on i jego rodzina spędzili wakacje w domu Epsteina w Palm Beach na Florydzie. Z ujawnionych dokumentów wynika również, że planowano wyjazd na wyspę Epsteina, który ostatecznie został odwołany. Przesłuchanie przez śledczych ma przynieść kolejne informacje w sprawie.
Jak oceniasz ten artykuł?
Szkoda że przez tyle lat nawet nie chcą ruszyć afery podkarpackiej. W której politycy byli nagrywani w różnych sytuacjach. Nie koniecznie dorosłymi w przybytku uciech cielesnych braci że wschodu. Czy te kompromaty mają wpływ na to jak Polska jest uległa w stosunku do kraju na literę u.