Aktualności
|
Redakcja
|
02 października 2026 09:02
„Bitwa o Norwegię”. Nowy raport wskazuje, gdzie mogą pojawić się największe zagrożenia
Centrum Bezpieczeństwa im. Sahajdacznego (SSC) wskazuje na okres od końca 2026 do 2029 roku jako potencjalne okno zwiększonego ryzyka dla Norwegii i Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). Autorzy raportu „The Battle of Norway” oceniają, że ewentualna rosyjska operacja przeciwko Norwegii nie musiałaby oznaczać inwazji lądowej. Znacznie większe znaczenie mogą mieć ataki na infrastrukturę energetyczną, kable podmorskie oraz system logistyczny państwa.
Norwegia musi być gotowa na zagrożenie.
Fot. Ole Andreas Vekve, Norweskie Siły Zbrojne/materiały prasowe/Forsvaret
Zobacz podsumowanie Orła AI
Raport analizuje scenariusz konfliktu, w którym działania byłyby prowadzone jednocześnie w powietrzu, na morzu, pod wodą, w cyberprzestrzeni i w spektrum elektromagnetycznym. Autorzy podkreślają przy tym, że nie przewidują konkretnego rosyjskiego ataku, lecz opisują wariant przygotowany na potrzeby planowania obronnego. Istotnym elementem jest czas. Duża część norweskich programów modernizacyjnych ma osiągać dojrzałość dopiero w latach 2029–2036, czyli później niż wskazane w raporcie potencjalne okno zagrożenia.
Nie inwazja na Finnmark. Infrastruktura może być kluczowa
Autorzy raportu oceniają, że klasyczna ofensywa lądowa na Finnmark jest scenariuszem mniej prawdopodobnym. Podobnie traktują otwartą konfrontację morską wokół Svalbardu, wskazując na wysokie koszty takiej operacji dla Rosji. Większe znaczenie miałaby presja prowadzona z dystansu. W scenariuszu SSC mogłyby to być skoordynowane ataki rakietowe i dronowe, cyberataki oraz działania sabotażowe wymierzone w kluczowe elementy norweskiej infrastruktury.
Norwegia ma w tym układzie szczególne znaczenie ze względu na energetykę i położenie. Według danych przytoczonych w raporcie kraj odpowiadał w 2025 roku za około 54 proc. unijnego importu gazu rurociągowego, a w pierwszym kwartale 2026 roku za około 55 proc. Po uwzględnieniu LNG udział Norwegii wynosił około 30 proc. całego importu gazu do UE. Przez norweskie wody przebiega też infrastruktura telekomunikacyjna, a kraj pełni ważną rolę w systemie przerzutu sił NATO do regionu nordycko-bałtyckiego.
Rosja jest wskazywana jako największe zagrożenie dla Norwegii.Fot. PaskaSemmen113, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons
Drony zmieniają zagrożenie. Obrona ma konkretne luki
Raport wskazuje, że Norwegia dysponuje zaawansowanymi systemami, w tym samolotami F-35A, maszynami P-8A Poseidon oraz systemem NASAMS. Problemem ma być jednak skala potencjalnego ataku. Według autorów obecna architektura nie została przygotowana do długotrwałego odpierania masowych fal tanich dronów połączonych z użyciem pocisków manewrujących i balistycznych. Takie działania mogłyby stopniowo zużywać zapasy kosztownych pocisków przechwytujących.
SSC zwraca również uwagę na obronę przed pociskami balistycznymi. Według raportu obecne norweskie systemy nie zapewniają własnej zdolności do zwalczania takich pocisków jak Iskander-M, a NASAMS jest przeznaczony przede wszystkim do zwalczania innych typów celów powietrznych. Autorzy wskazują także na niedostatecznie rozwiniętą warstwę obrony przeciwko masowym atakom dronów. Za konieczne uznają tańsze systemy przechwytujące, rozproszoną sieć sensorów oraz rozwiązania walki elektronicznej.
Ukraina ma dostarczyć doświadczenie. Współpraca już się rozwija
Duża część raportu dotyczy możliwej współpracy Norwegii z Ukrainą. Autorzy wskazują na doświadczenie zdobyte podczas wojny w zakresie obrony przed dronami, walki elektronicznej, bezzałogowych systemów morskich oraz cyfrowego zarządzania polem walki. Ich zdaniem rozwiązania te mogą być wykorzystane także przy ochronie rozległego terytorium i wybrzeża Norwegii. Szczególną rolę miałaby odegrać automatyzacja, ponieważ kraj dysponuje ograniczoną liczbą personelu w stosunku do obszaru wymagającego ochrony.
Punktem wyjścia nie miałaby być całkowicie nowa struktura współpracy. Raport wymienia program Brave-Norway, deklarację obronną z Oslo z kwietnia 2026 roku, działalność Kongsberg w Kijowie oraz inwestycje związane z ukraińskimi dronami morskimi. Autorzy proponują rozszerzenie tych inicjatyw w stałe partnerstwo dotyczące wspólnego rozwoju zdolności obronnych. Jednym z obszarów ma być także rozwój systemów przechwytujących pociski balistyczne i wspólne projekty bezzałogowe.
Raport został przygotowany przez SSC na zlecenie ukraińskiej firmy Buntar Aerospace i ma wspierać rozwój ukraińsko-norweskiego partnerstwa obronnego. Autorzy zaznaczają, że opisany scenariusz jest celowo wariantem skrajnym, a nie prognozą przyszłych wydarzeń. Zastrzegają też, że część danych o rosyjskiej produkcji wojskowej ma charakter szacunkowy i może się zmieniać.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz