Przewodnik zdawał sobie sprawę z obowiązujących na Svalbardzie przepisów, jednak mimo wszystko zdecydował się na zabranie grupy bliżej zwierzęcia.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Zakaz straszenia
Przewodnik wraz z turystami przejeżdżali przez Svalbard na skuterach śnieżnych, kiedy w odległości 900 metrów dostrzegli stojącego spokojnie niedźwiedzia. Mężczyzna postanowił, że pojadą bliżej, jednak gdy zwierzę dostrzegło grupę, wystraszyło się i zaczęło biec w odwrotnym kierunku.
Obowiązujące przepisy zakazują zbliżania się do niedźwiedzi polarnych niezależnie od odległości, dlatego przewodnik został ukarany grzywną w wysokości 12 tysięcy koron. Gubernator Svalbardu obawia się, że podobne sytuacje mogą się powtarzać ze względu na wzrost ruchu i turystyki.
Mogło skończyć się gorzej
Na Svalbardzie mieszka około 3 tysięcy niedźwiedzi polarnych, które można spotkać cały rok. Znane są z tego, że potrafią szybko zaatakować bez ostrzeżenia, dlatego ważne jest, aby przestrzegać zasad bezpieczeństwa i nie zbliżać się do niedźwiedzi.
Poza miastem mieszkańcy Svalbardu mają obowiązek noszenia dwóch typów broni – rakietnicy i karabinka, które mają pomóc odstraszyć niedźwiedzie polarne. Mimo że gatunek jest pod ochroną, człowiek ma prawo użyć broni w przypadku zagrożenia życia.