Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Więcej osób przyjechało zarabiać nad fiordy. Najliczniej znów Polacy Życie w Norwegii
Monika Pianowska 23 maja 2020
08:00

Więcej osób przyjechało zarabiać nad fiordy. Najliczniej znów Polacy

1
Skomentuj
Popularnością wśród Polaków pracujących w norwegii cieszy się branża budowlana. adobe.stock.com/licencja standardowa
Według najnowszych danych Centralnego Biura Statystycznego (Statistisk sentralbyrå, SSB) w zeszłym roku do Norwegii przeprowadziło się prawie 37 500 cudzoziemców z państw innych niż nordyckie. Podczas gdy zmniejszyło się grono uchodźców i osób, które dołączyły do rodzin, do kraju fiordów przeniosło się więcej imigrantów zarobkowych w porównaniu do 2018.
Reklama
Norwegię z myślą o pracy w 2019 roku wybrało 16 100 obcokrajowców, a to o 889 więcej niż w ciągu poprzednich 12 miesięcy. Podczas gdy wzrosła również liczba osób, które do kraju fiordów przyjechały się uczyć, z zagranicy przyjechało tam mniej uchodźców (4300) i członków rodzin dołączających do bliskich (12500).

Polacy, Litwini i Hindusi

Wciąż najliczniejszą grupę imigrantów zarobkowych spoza krajów nordyckich stanowią w Norwegii Polacy – rok temu nad fiordy przeniosło się ich 3600. Tuż za nimi znaleźli się Litwini (1800), a podium, jeśli chodzi o rok 2019, zamknęli obywatele Indii.

Wśród uchodźców Norwegia cieszy się największą popularnością u Kongijczyków. W ubiegłym roku pozwolenie na pobyt w kraju fiordów otrzymało ich 1300, natomiast nieco mniej, bo 1200, do Norwegii przyjechało uchodźców z Syrii.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Xx1
Xx1 23-05-2020 10:17

Zobaczymy co będzie się działo jak pootwierają granice po koronie... Wielu ludzi straciło miejsca pracy w uboższych krajach, w desperacji będą szukać czegokolwiek za granicą by przeczekać kryzys. Choć w Norwegi rynek pracy już od kilku lat coraz bardziej spada na psy, miedzyinnymi przez przesyt taniej siły roboczej to mimo wszystko Norwegia jest jednym z nielicznych krajów, które maja pieniądze na czarna godzinę, mogli by to wykorzystać i wrócić na szczyt, ale są zbyt mało kreatywni i agresywni, nie to co Chiny.

5
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas