Praca i pieniądze

Wyższe stawki dla bezrobotnych nie potrwają wiecznie. Tymczasem NAV nie wyrabia się z rozpatrywaniem wniosków o dagpenger

Monika Pianowska

15 maja 2020 13:37

Udostępnij
na Facebooku

Norweskie władze ostrzegają, że od nowego roku wysokość świadczeń wróci do pierwotnego poziomu. MN

Norweski rząd ostrzega, że stawki zasiłku pobieranego przez bezrobotnych i pracowników odesłanych na permittering zmaleją. Ich obecna wysokość została zmieniona tymczasowo na korzyść osób poszkodowanych wskutek restrykcyjnych kroków podjętych do walki z koronawirusem i kryzysu wywołanego przez epidemię na norweskim rynku pracy. Środki ratunkowe będą obowiązywać przynajmniej do końca roku.
Jednocześnie Urząd Pracy i Polityki Społecznej (NAV) tłumaczy, że wszyscy oczekujący na wypłatę świadczeń muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ instytucja nie nadąża z rozpatrywaniem wniosków. Obecnie kraj fiordów boryka się z największym bezrobociem od lat 30. XX wieku, a do urzędu spłynęła rekordowa liczba aplikacji o zasiłek. NAV szacuje, że z opóźnieniami upora się do końca lipca.
Reklama

Ulgowe warunki nie potrwają wiecznie

Władze planują jednak przywrócić pierwotną wysokość dagpenger dla osób zarabiających poniżej 300 tys. koron rocznie, która zmieniła się z 62,4 do 80 proc. Skorzystali na tym jednak wszyscy bezrobotni odsunięci od obowiązków zawodowych, ponieważ jeśli dana osoba zarobiła w zeszłym roku 500 tys. koron, większy zasiłek dla bezrobotnych liczono jej teraz już od pierwszych zarobionych 300 tys.

Prawdopodobnie od listopada 2020 rząd przywróci także maksymalny okres, przez jaki można pobierać zasiłek, do 26 tygodni. Nowe zasady gwarantują prawo do pobierania dagpenger wszystkim, których zarobki wynosiły powyżej 75 tys. koron. Wcześniej pułap ten sięgał 150 tys. koron i będzie on obowiązywał znowu od przyszłego roku.

Urząd ma trzy razy więcej pracy niż rok temu

Rząd argumentuje decyzje o przywróceniu dawnych stawek obawą, że na tak dobrych warunkach bezrobotni nie będą wystarczająco zmotywowani do poszukiwania zatrudnienia. Do tej pory od początku roku NAV otrzymał trzy razy więcej wniosków o dagpenger niż w całym 2019  i wciąż do urzędu spływa ich średnio 10 tys. tygodniowo. Urzędnikom udało się rozpatrzeć dopiero 165,5 tys. otrzymanych aplikacji. Wiadomo, że od początku roku spłynęło ich 470 tys., lecz NAV nie chce powiedzieć, jak dużo ma ich jeszcze przed sobą. Normalny czas oczekiwania na zgodę na otrzymania zasiłku i pieniądze ma wrócić 1 sierpnia.
Reklama
Gość
Wyślij
Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram