Szczęście po norwesku: rodzina daje Norwegom więcej radości niż np. Polakom
Z badań dotyczących poziomu szczęścia w różnych państwach wynika, że mieszkańcy krajów nordyckich są jednymi z najszczęśliwszych mieszkańców Europy, a dużą rolę odgrywa tu życie rodzinne. W krajach Europy Wschodniej – w tym również w Polsce – jest jednak inaczej.
Życie prywatne i rodzinne jest dla Norwegów najważniejsze
MN
Najpierw rodzina, potem praca
30 marca Science Nordic opisał najnowsze badania dotyczące poziomu szczęścia w 22 krajach. Ankietowanych pytano o ogólne poczucie szczęścia, jego powiązanie z życiem prywatnym i zawodowym oraz czym według nich jest w ogóle ono jest.
Norwegowie, Szwedzi i inni obywatele krajów nordyckich zdecydowanie wskazywali rodzinę jako podstawowy czynnik szczęścia, niżej stawiając karierę. Dowodów nie trzeba długo szukać: Norwegowie rzadko kiedy pracują po godzinach, więcej czasu inwestują w życie prywatne, a spędzanie świąt z bliskimi jest dla nich czymś oczywistym.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama
Raport został sporządzony przez profesora Michaela Nordenmarka, socjologa z Mid Sweden University na podstawie Międzynarodowego Programu Badań Społecznych (ISSP) z 2012 roku przeprowadzanego co roku w 40 krajach.
I choć życie rodzinne tak bardzo uszczęśliwia Norwegów, to Joar Vittersø z Wydziału Psychologii Uniwersytetu w Tromsø uważa, że mimo wszystko najszczęśliwszą grupą społeczną są bezdzietni 20-latkowie. Według jego obserwacji, po narodzinach dzieci poziom szczęścia u młodych rodziców spada, nawet jeśli potomstwo było chciane i wyczekiwane.
Od 10 lat bez zmian
Wcześniej czynnikom szczęścia przyglądał się także profesor Ottar Hellevik, członek Norweskiej Akademii Nauk. Hellevik wykorzystał dane zawarte w Norsk Monitor – corocznych badaniach socjologiczno-kulturalnych sprawdzających wartości, postawy i zachowania Norwegów od 1985 roku. Wyniki opublikował w 2008 roku w książce „Polowanie na norweskie szczęście”.
Według Hellevika, Norwegowie czują się szczęśliwi, gdy mają dobre relacje nie tylko z krewnymi, ale również z całym społeczeństwem, w którym żyją. Ponieważ w krajach nordyckich minimalna pensja umożliwia godne, bezpieczne życie, pieniądze zostały określone jako mniej istotne niż relacje międzyludzkie.
Okazuje się jednak, że definicje innych państw różnią się od skandynawskich. We Francji, Hiszpanii czy w Europie Wschodniej, gdzie role kobiet i mężczyzn są wyraźniej podzielone i skrupulatniej przestrzegane, życie rodzinne jest słabiej powiązane z poczuciem szczęścia. Dotyczy to przede wszystkim mężczyzn.
Wyniki nie do końca pewne?
Badanie ma jednak pewne luki. Profesor Nordenmark w swoim raporcie nie uwzględnił różnic kulturalnych, politycznych i gospodarczych pomiędzy badanymi krajami, zabrakło także analizy rynku pracy i poziomu zdrowia obywateli.
Jak oceniasz ten artykuł?
17-04-2018 04:08
6
0
Zgłoś
16-04-2018 16:21
3
0
Zgłoś
16-04-2018 11:36
0
-31
Zgłoś
15-04-2018 23:11
25
0
Zgłoś
15-04-2018 17:57
92
0
Zgłoś
15-04-2018 14:42
77
0
Zgłoś
15-04-2018 14:39
67
0
Zgłoś