Życie w Norwegii
|
Redakcja
|
01 marca 2026 13:01
Stracił uprawnienia w Norwegii, operował w Niemczech. Nadchodzi zaostrzenie przepisów
Urząd ds. Zdrowia rozważa zmianę prawa, która umożliwi żądanie zaświadczenia o niekaralności od zagranicznych lekarzy. Jednocześnie szpitale mają prowadzić dokładniejsze kontrole przed zatrudnieniem chirurgów.
Nowe przepisy mogą objąć wszystkich zagranicznych lekarzy.
Fot. Wygenerowano przy pomocy AI
Norweska autoryzacja nie daje pełnej gwarancji kompetencji lekarza z zagranicy. Tak ocenia Urząd ds. Zdrowia. Instytucja wskazuje na luki w międzynarodowym systemie ostrzegania. W tle jest sprawa chirurga, który stracił uprawnienia w Norwegii, a później operował w Niemczech.
Luki w systemie i nowe propozycje
Urząd ds. Zdrowia podkreśla, że zagraniczni lekarze mogą mieć historię zawodową, która nie jest znana norweskim pracodawcom. Sjur Lehmann zaznacza, że sama autoryzacja to za mało. Wskazuje na konieczność pogłębionych kontroli referencji. Dotyczy to zarówno gmin, jak i państwowych podmiotów medycznych.
Urząd ds. Zdrowia korzysta z systemu IMI. To narzędzie wymiany informacji między krajami UE i EOG. Państwa informują się tam o cofnięciach, zawieszeniach i ograniczeniach prawa wykonywania zawodu. Jednak zasady raportowania różnią się w poszczególnych krajach. Nie wszystkie przypadki muszą więc zostać odnotowane.
Urząd zapowiada analizę możliwości wprowadzenia nowej podstawy prawnej. Chodzi o prawo do żądania zaświadczenia o niekaralności w procesie przyznawania autoryzacji. Według Sissel Husøy obecne przepisy nie gwarantują pełnej informacji. Lehmann dodaje, że system IMI nigdy nie będzie całkowicie szczelny. W 2023 roku 71 zagranicznych pracowników ochrony zdrowia straciło autoryzację w Norwegii.
Weryfikacja historii zawodowej ma być dokładniejsza.Fot. Pixabay
Szpitale zaostrzają procedury
Szpital Sørlandet informuje, że stosuje własne procedury rekrutacyjne. Sprawdza norweską autoryzację i uznaną specjalizację. Prowadzi też rozmowy kwalifikacyjne w formie cyfrowej i bezpośredniej. Weryfikuje referencje w Norwegii i za granicą.
Po medialnych doniesieniach placówka zapowiada dodatkowy przegląd procedur. Dyrektor Nina Føreland deklaruje zaufanie do systemu autoryzacji. Jednocześnie przyznaje, że konieczna będzie wewnętrzna dyskusja. Szpital oceni, czy potrzebne są jeszcze dokładniejsze kontrole.
Sprawa dotyczy również lekarzy spoza UE i EOG. Ich wnioski nie są objęte systemem IMI. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie. Sprawdzana jest równoważność wykształcenia oraz znajomość języka norweskiego.
Prace nad ewentualną zmianą przepisów są na etapie analizy. Urząd ds. Zdrowia ma ocenić, czy nowa podstawa prawna jest konieczna i możliwa do wdrożenia. Równolegle Urząd Nadzoru Zdrowia apeluje do pracodawców o większą czujność. Ostateczne decyzje w sprawie zmian legislacyjnych zapadną po zakończeniu tej oceny.
Jak oceniasz ten artykuł?
TAK DŁUGI WEEKEND
Co za kompromitacja