Życie w Norwegii
|
Redakcja
|
18 października 2026 10:01
Pracują w Norwegii, ale mogą nie dostać stałego pobytu. Rząd stawia warunek
Norweski rząd chce wprowadzić nowe zasady uzyskiwania stałego pobytu przez uchodźców z Ukrainy. Jednym z warunków ma być roczny dochód sięgający nawet 409 647 NOK. Jak informuje NRK, wielu Ukraińców obawia się, że nie spełni tego wymagania ze względu na pracę w niepełnym wymiarze lub tymczasowe zatrudnienie.
Zarobki zdecydują o prawie do stałego pobytu.
Fot. Fotolia
Zobacz podsumowanie Orła AI
Od marca 2022 roku do Norwegii przyjechało ponad 84 tys. Ukraińców. Osoby objęte ochroną zbiorową mają obecnie czasowy status, który nie zapewnia im automatycznie prawa do stałego pobytu. Rząd przygotował więc nowe rozwiązanie. Ma ono umożliwić uzyskanie stabilniejszego statusu osobom, które pracują i osiągają dochody pozwalające na samodzielne utrzymanie. Przedstawiciele ukraińskiej społeczności ostrzegają jednak, że proponowane warunki mogą okazać się zbyt trudne do spełnienia.
Nawet 409 tys. NOK rocznie. Rząd proponuje nowe wymagania
Próg dochodowy nie został jeszcze ostatecznie ustalony. Rząd rozważa dwa warianty, które przewidują konieczność uzyskiwania rocznego dochodu w wysokości co najmniej 382 337 NOK lub 409 647 NOK. Dla innych cudzoziemców ubiegających się o stały pobyt obowiązuje obecnie próg 341 373 NOK. Oznacza to, że oba proponowane warianty dla Ukraińców przewidują wyższe wymagania finansowe.
Projekt przedstawiono w połowie września. Konsultacje mają potrwać do 30 października 2026 roku, a uruchomienie nowej ścieżki uzyskiwania pozwolenia na pobyt zaplanowano na lato 2027 roku. Jednocześnie rząd chce przedłużyć ochronę zbiorową dla Ukraińców do marca 2028 roku. Takie przedłużenie nie będzie jednak oznaczało automatycznego przyznania prawa do stałego pobytu. Nowe rozwiązanie ma być przeznaczone dla osób, które są w stanie utrzymywać siebie i rodzinę z własnych dochodów.
Wielu Ukraińców może nie spełnić warunków.Fot. stock.adobe.com/licencja standardowa
Wielu Ukraińców pracuje na część etatu. Minister nie zamierza obniżać progu
Osiągnięcie wymaganego dochodu może być trudne. Z danych Norweskiego Urzędu Statystycznego (SSB) wynika, że zatrudnienie znalazła około połowa Ukraińców w wieku produkcyjnym, którzy przyjechali do Norwegii po 2022 roku. Wielu z nich pracuje jednak na część etatu. Vilde Hernes z Instytutu Badań Miejskich i Regionalnych (NIBR) przy OsloMet wskazuje, że około połowa zatrudnionych ma umowy tymczasowe, co zmusza ich do ciągłego poszukiwania kolejnych możliwości zatrudnienia. Według badaczki szczególnie trudna jest sytuacja samotnych rodziców i emerytów.
Rząd nie zamierza jednak obniżać wymagań. Minister pracy i integracji Kjersti Stenseng podkreśla, że podstawą nowego rozwiązania ma być zdolność do samodzielnego utrzymania się bez korzystania ze świadczeń socjalnych. Propozycję krytykują również przedstawiciele opozycji. Guri Melby z Partii Liberalnej (Venstre) i Tage Pettersen z Partii Konserwatywnej (Høyre) uważają, że wobec Ukraińców powinny obowiązywać takie same wymagania jak wobec innych cudzoziemców. Hanne Stenvaag z Partii Czerwonej (Rødt) twierdzi natomiast, że proponowany próg dochodowy mogłoby osiągnąć mniej niż 20 proc. zatrudnionych Ukraińców.
Problem opisuje NRK na przykładzie 34-letniej Tetiany Shevchenko, która cztery lata temu uciekła z Kijowa z dwojgiem dzieci. Kobieta ma wyższe wykształcenie w zakresie administracji i zarządzania, ale w Norwegii pracuje jako księgowa na 30 proc. etatu i korzysta z dopłaty mieszkaniowej. Chciałaby pracować w pełnym wymiarze. Jej dziewięcioletnia córka i 16-letni syn chodzą do szkoły w Norwegii, mają tam przyjaciół i liczą na możliwość pozostania w kraju. Shevchenko podkreśla, że zależy jej na stabilnej pracy i możliwości planowania przyszłości rodziny.