Aktualności
|
Redakcja
|
14 października 2026 13:02
Donald Trump obraził się na Norwegię. Nie może pogodzić się z jedną decyzją
Donald Trump ponownie uderzył w Norwegię po tym, jak nie otrzymał Pokojowej Nagrody Nobla. Prezydent USA przekonuje, że jego działania na rzecz zakończenia konfliktów zbrojnych zasługiwały na wyróżnienie. Decyzję o przyznaniu nagrody komuś innemu nazwał „niezatartą plamą” na Norwegii.
Donald Trump po raz kolejny uderzył w Komitet Noblowski.
Fot. Martijn Beekman, materiały prasowe NATO
Zobacz podsumowanie Orła AI
Powodem kolejnego wystąpienia była tegoroczna nagroda dla Navi Pillay. Prawniczka i obrończyni praw człowieka przez lata pracowała w międzynarodowych sądach i trybunałach. Trump zabrał głos dwa dni z rzędu. Najpierw krytykował wybór podczas spotkania w stanie Nowy Jork, a następnego dnia opublikował obszerny wpis w serwisie Truth Social.
Norwegia na celowniku. Trump nie odpuszcza
W piątek, 9 października Trump przemawiał na spotkaniu wyborczym w Syracuse. Przez około dziesięć minut tłumaczył, dlaczego Pokojową Nagrodę Nobla powinien otrzymać on sam lub Stany Zjednoczone. Następnie skierował zarzuty pod adresem Norwegii. Tegoroczną laureatkę opisał jako liberalną osobę pracującą dla Organizacji Narodów Zjednoczonych (FN), o której jego zdaniem nikt wcześniej nie słyszał. Decyzję komitetu noblowskiego określił jako haniebną i żenującą.
Na tym jednak nie poprzestał. W sobotę 10 października opublikował kolejny wpis, w którym przedstawił listę działań mających jego zdaniem uzasadniać przyznanie mu nagrody. Napisał, że zakończył osiem wojen. Dodał również, że jest bliski zakończenia lub rozstrzygnięcia dwóch kolejnych konfliktów, a także przypisał sobie sprowadzenie do domu izraelskich zakładników. Wpis zakończył okrzykiem „WOW!”, podkreślając, że mimo tych osiągnięć ani on, ani USA nie otrzymali Nobla.
Donal Trump krytykował Norwegię także w 2025 roku.Fot. Flickr.cpm/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0
Trump wylicza swoje zasługi. Nie wszystkie wojny się skończyły
Prezydent USA wskazał także na wydarzenia w Wenezueli. Oświadczył, że wygrał tam wojnę i schwytał przywódcę kraju, którego określił mianem brutalnego dyktatora. Przekonywał również, że powstrzymał Iran przed zdobyciem broni jądrowej. Trump wspomniał ponadto o setkach zakładników uwolnionych z różnych państw, jednak ponownie nie sprecyzował, które osiem wojen miał zakończyć. Norweski dziennik „Dagbladet” zwraca uwagę, że analiza konfliktów, do których prawdopodobnie nawiązuje prezydent, nie potwierdza sukcesu we wszystkich przypadkach.
Jednym z przykładów jest wojna w Strefie Gazy. Trump zalicza ją do konfliktów, których zakończenie przypisuje swoim działaniom, choć mimo zawieszenia broni nadal dochodzi tam do codziennych ataków. Według informacji przytoczonych przez „Dagbladet” podczas rozejmu zginęło ponad 1400 Palestyńczyków. Izraelscy żołnierze zajmują też blisko 70 proc. terytorium Strefy Gazy. Sytuacja na miejscu pozostaje więc odmienna od przedstawianego przez Trumpa obrazu zakończonej wojny.
Spór z Norwegią o Pokojową Nagrodę Nobla trwa już od dłuższego czasu. W styczniu Trump mówił, że Norwegia jest „bardzo zawstydzona”, a w 2025 roku krytykował ją po przyznaniu nagrody Maríi Corinie Machado. Wówczas zwracał również uwagę, że Norwegia należy do NATO, i przekonywał, że dzięki jego działaniom uratowano milion ludzkich istnień.