Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Barnevernet na celowniku. Urząd oskarżony o łamanie praw człowieka Życie w Norwegii
Monika Pianowska 09 maja 2019
14:40

Barnevernet na celowniku. Urząd oskarżony o łamanie praw człowieka

5
Skomentuj
Łącznie dziesięć spraw przeciwko Norwegii trafiło w ostatnim czasie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z działalnością Urzędu ds. Ochrony Dzieci (Barnevernet). wikimedia.org/ fot. CherryX/ CC BY-SA 3.0
Łącznie dziesięć spraw przeciwko Norwegii trafiło w ostatnim czasie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku z działalnością Urzędu ds. Ochrony Dzieci (Barnevernet). Pod lupę Trybunału Praw Człowieka trafiły przypadki, w których po interwencji Barnevernet rodzice tracili prawa do opieki nad jednym lub większą liczbą dzieci.
Trzy z dziesięciu spraw datowanych od grudnia 2015 wzwyż  już sfinalizowano. W dwóch z nich decyzją trybunału Norwegia została uniewinniona, po trzeciej z kolei w werdykcie stwierdzono naruszenie praw człowieka. Większość przypadków zgłoszonych do Strasburga dotyczy obcokrajowców.
Reklama

Jeszcze siedem spraw

Norweski prokurator generalny, Fredrik Sejersted, cytowany przez dziennik Dagbladet mówi wprost o fakcie, że Urząd ds. Dzieci znalazł się pod lupą europejskiego trybunału. Liczba podobnych spraw, które na przestrzeni krótkiego czasu trafiły do Strasburga, mówi sama za siebie. Od końcówki 2015 roku Norwegia została bowiem oskarżona o łamanie praw człowieka w kontekście działalności Barnevernet aż dziesięć razy. Póki co trzy sprawy zakończono. Bilans? Dwa razy Norwegię i Urząd ds. Ochrony Dzieci uniewinniono, raz z pokrzywdzonymi rodzicami przegrało państwo.

Werdykt: winni

Sytuacja dotyczyła norweskiej Romki, która oskarżyła urząd o utrudnianie kontaktu z córką. Po tym, jak obie zostały wyrzucone z domu ojca kobiety i pomieszkiwały w przytułku, decyzją Barnevernet dziewczynka została umieszczona w rodzinie zastępczej. Adres nie został jednak ujawniony matce, której pozwolono się widywać z dzieckiem raz w tygodniu i pod nadzorem, w obawie o możliwość uprowadzenia przez nią córki. Następnie częstotliwość spotkań ograniczono do czterech w roku, a w 2014 roku stwierdzono, że dla dobra dziecka rodzice w ogóle nie powinni się z nim kontaktować.

Po siedmiu bezskutecznych odwołaniach sprawa przeciwko Norwegii trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Werdykt, że Barnevernet jest winne naruszenia praw człowieka, zapadł we wrześniu 2018 roku. Dodatkowo państwo musiało wypłacić kobiecie 245 tys. koron zadośćuczynienia.
Jak podają norweskie media, większość z dziesięciu spraw przeciwko Norwegii w związku z utratą praw do opieki nad dziećmi, które trafiły do Strasburga, dotyczą obcokrajowców.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
cham
cham 09-05-2019 22:58

No jak na razie to2:1 dla NO. Ale absolutnie jestem za tym zeby wiekszosc zrobila tak jak kolega Salomona. Odciazy to troche barnevernet.

Odpowiedz
Zgłoś komentarz
pozytywnazołza
pozytywnazołza 09-05-2019 22:38

Łamanie praw czlowieka przez Barnevernet zauwazylam juz 10 lat temu,gdy pierwszy raz wylądowalam na norweskim lotnisku. i to sie caly czas ciągnie w nieskonczonosc..

20
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
baster pl
baster pl 09-05-2019 20:53

Ta instytucja o charakterze mafjnym juz dawno powinna zostac zdelegalizowana.

42
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Paweł Z.
Paweł Z. 09-05-2019 18:15

Nazizm lepszy niż u szkopa

27
Odpowiedz
Zgłoś komentarz
Solomun .
Solomun . 09-05-2019 16:37

Po przeczytaniu Tego Kolega Wraca z Rodzina do Norwegii))

-7
Odpowiedz
Zgłoś komentarz

Bliżej nas