Zdrowie

W aptekach wciąż brakuje kluczowych leków. Rozwiązanie rządu spotkało się z ostrą krytyką

Maja Zych

16 stycznia 2020 09:25

Udostępnij
na Facebooku
1

W zeszłym roku kluczowych leków zabrakło w Norwegii ponad 1200 razy. Adobe Stock / licencja standardowa / I Viewfinder

Problem braku ważnych leków w norweskich aptekach nasila się już od dłuższego czasu, jednak ostatnie dane zmobilizowały rząd do rozpoczęcia rozmów i próby znalezienia rozwiązania sytuacji – jednym z pomysłów Ministerstwa Zdrowia ma być m.in wstrzymanie eksportu deficytowych środków medycznych za granicę. Takie rozwiązanie spotkało się ostrą krytyką ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji (Konkurransetilsynet) – eksperci są zdania, że takie działania mogą nie tylko nie rozwiązać sytuacji, ale nawet ją pogorszyć.
Norweskie apteki już od kilku lat sygnalizują braki w kluczowych lekach na poważne choroby, takie jak nadciśnienie czy środki rozrzedzające krew – Norwegowie podkreślają, że za sytuację odpowiadają nierzetelne niewielkie przedsiębiorstwa i koncerny farmaceutyczne, których walka o pozycję na rynku odbija się na chorych.
Reklama

Chcą załagodzić problem

Pomysł Ministerstwa Zdrowia na poradzenie sobie z kryzysem lekowym zakłada przede wszystkim ograniczenie eksportu za granicę środków medycznych, których brakuje w norweskich aptekach. Dodatkowo restrykcje miałyby też dotknąć samych mieszkańców kraju fiordów – rząd proponuje bowiem, aby najbardziej deficytowej leki sprzedawać jedynie osobom, które najbardziej ich potrzebują.

Na razie jest to tylko propozycja, która zostanie poddana konsultacjom, jednak już teraz spotkała się z dużą krytyką ze strony ekspertów.

Poważne zastrzeżenia

– Ważną częścią tej inicjatywy jest ograniczenie eksportu produktów leczniczych z Norwegii. Oznacza to, że dystrybutorzy będą niechętnie przyjmować leki, wiedząc, że mają mniejszą szansę na ich sprzedanie, co może wpłynąć na norweskich pacjentów – mówi dyrektor Konkurransetilsynet Lars Sørgard.

Jedocześnie proponowane przepisy mogą też sprawić, że producentom leków będzie bardziej opłacało się sprzedawać leki do innych krajów niż Norwegia, które zapłacą więcej, co może też wpłynąć na ograniczenie importu środków medycznych nad fiordy. Zdaniem dyrektora Urzędu Ochrony Konkurencji Norwegia jako kraj, gdzie leki sprzedawane są w niższych cenach, może w przypadku sytuacji kryzysowej zostać umieszczony daleko na liście państw, które będą mogły w pierwszej kolejności zakupić deficytowe towary.

Polityk partii Prawicy (Høyre) Sveinung Stensland w rozmowie z NRK potwierdził, że rozumie obawy Urzędu Ochrony Konkurencji, jednak podkreślił też, że jest to konieczne rozwiązanie. – Jeśli na całym świecie brakuje jednego leku, musimy zatrzymać eksport tego środka z Norwegii i sprzedawać go norweskim pacjentom – skomentował.
Problem braku leków w norweskim aptekach narasta z roku na rok.
Problem braku leków w norweskim aptekach narasta z roku na rok. Adobe stock / licencja standardowa / I Viewfinder

Problem narasta od lat

O niewystarczającej ilości leków w norweskich aptekach mówi się już od kilku lat. W 2018 r. potrzebnych pacjentom medykamentów zabrakło 358 razy. Rok później – aż 1245 razy.

Wśród preparatów, których coraz częściej brakuje w norweskich aptekach, są m.in. leki regulujące ciśnienie, rozrzedzające krew, regulujące procesy trawienne. Do długiej listy dołączyły także niektóre medykamenty stosowane przez osoby walczące z nowotworami.Aktualne komunikaty na temat kończących się zapasów leków można znaleźć na stronie Statens legemiddelverk (Państwowa Agencja Nadzoru nad Lekami).
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Ibux czy Paracet się skończył?

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram