Zdrowie

Strach iść do szpitala: za pomyłki lekarzy pacjenci dostali już 17 milionów koron

Monika Pianowska

08 lipca 2018 08:00

Udostępnij
na Facebooku
8

Ponad połowa przypadków błędów medycznych dotyczyła ortopedii. pixabay.com/ CC0 Creative Commons

Błędy w sztuce lekarskiej zdarzają się wszędzie, nie braknie ich także w norweskiej służbie zdrowia. Wyrwany niewłaściwy ząb, usunięty zdrowy organ, pomylone kończyny do operacji – tego typu wpadki mogą się wydawać absurdalne, a jednak zdarzyły się w Norwegii. I kosztowały.
Według czerwcowego komunikatu Norweskiego Instytutu Odszkodowań Pacjentów (NPE), jednostki podlegającej Ministerstwu Zdrowia, od 2012 roku 48 osobom wypłacono w kraju fiordów odszkodowania opiewające na łączną kwotę 17,3 miliona koron.
Reklama
Ponad połowa przypadków błędów medycznych dotyczyła ortopedii, 14 z nich natomiast wydarzyło się podczas operacji pleców. W efekcie pacjenci musieli przechodzić ponowne zabiegi, a czas ich rekonwalescencji automatycznie się wydłużył. Wśród konsekwencji niewłaściwego działania lekarzy poza zwykłym bólem pojawiły się także paraliże, niedowład, ograniczona ruchomość i infekcje. Jak podaje NPE, niektórym pacjentom usunięto zdrową część ciała, a jako przykłady w raporcie przywołuje przypadki, w których lekarz zoperował nie to oko, łokieć czy kolano, które były w planach.

Bolesne pamiątki

Nieco starszy raport Norweskiego Instytutu Odszkodowań Pacjentów ujawnił z kolei trochę inną kategorię błędów popełnianych przez pracowników medycznych nad fiordami, mianowicie… co zostawiają w ciałach pacjentów. Jak się bowiem okazało, przez ostatnią dekadę w ponad 120 przypadkach po zakończonej operacji zaszyto w kimś szpitalny sprzęt – od igieł aż po noże. Do najbardziej ekstremalnych można zaliczyć z pewnością historie kobiety, która co prawda uwolniła się od wrzodów żołądka, ale za to wróciła do domu z metalową szpatułką w jamie brzusznej, starszego pacjenta, u którego dopiero po ponad roku od badania naczyń krwionośnych odkryto pozostawiony w jego ciele cewnik, czy mieszkańca Trondheim z zaszytymi blisko aorty drutami z szyny.

Więcej szczegółów w >>> ARTYKULE.
Chociaż zostawiony przypadkiem w ciele pacjenta materiał opatrunkowy wydaje się błahym niedopatrzeniem, nawet tampon czy gaza zaszyty w organizmie potrafi narazić człowieka na cierpienie i dodatkowe operacje. Również w takich przypadkach mają oni prawo ubiegać się o odszkodowanie, o czym pisze NPE.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych
Marian Paździoch

10-07-2018 19:24

G G w Polsce może miał diagnozę wrzody. Rak żołądka często jest właśnie wynikiem wrzodów. Więc to mógł być początek choroby nowotworowej w Norwegii. ... Zdrówka życzę twojemu ziomkowi!

Marian Paździoch

08-07-2018 12:30

Przecież lekarz to nie Jezus! Też popełnia błędy. Taki Janusz po podstawówce co pewnie nie wie ile ma litrów krwi człowiek czy, który narząd człowiek jest największy sypię mądrościami.... a ten lekarz taki, sraki, a tamten, uuuuuuu tamten to konował służba, zdrowia do bani, lepiej w NO, lepiej w PL itd.. w nieskończoność

Jan Kowalski

08-07-2018 11:26

Pozostaje biednym rodakom korzystac z uslug renomowanej polskiej sluzby zdrowia, ktora sie do zadnego bledu nie przyzna i nic nie zaplaci. Pewno dal tego, ze zadnych bledow nie popelniaja....

Solomun .

08-07-2018 10:53

Kolega Litwin po operacji w Drammen Zostal Impotentem i nic MU nie zwrocili, nawet zona go zostawila.. chlop placze co weekend do butelki..

Tomeek .

08-07-2018 10:08

te pieniadze co wyplacili to grosze bo wychodzi na osobe 355 tysiecy koron. co to jest jezeli odetna mi zdrowa noge , a chora dalej bede mial.

Reklama
Facebook Messenger YouTube Instagram