Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Pacjenci mogą pożegnać się z pieniędzmi na ortodontę. Sceptycy: „Zamożność będzie oceniana po uśmiechu” Zdrowie
Monika Pianowska 15 sierpnia 2018
08:00

Pacjenci mogą pożegnać się z pieniędzmi na ortodontę. Sceptycy: „Zamożność będzie oceniana po uśmiechu”

Skomentuj
wielu Norwegów decyduje się na wizytę u stomatologa w Polsce ze względu na cenę usług. pixabay.com/ CC0 Creative Commons
Do jesieni i ogłoszenia aktualnego planu budżetowego zostało trochę czasu, jednak w norweskich mediach już pojawiają się spekulacje na temat decyzji polityków co do zarządzania skarbem państwa.
Powody do obaw mogą mieć osoby korzystające z usług ortodontycznych, ponieważ niewykluczone okazuje się wycofanie części dofinansowań na aparat na zęby. Cel? Zaoszczędzenie 100 milionów koron.
Reklama
Minister Zdrowia Bent Høie ma czas na werdykt do 8 października, lecz już teraz zasugerował przeformułowanie obecnego systemu. W rozmowie dla lokalnego dziennika ze Stavanger uznał, że przez obecne zapisy na rodzicach ciąży presja decydowania się na kosztowne usługi ortodontyczne dla swoich dzieci. Refundacji zostałaby pozbawiona część pacjentów z tzw. grupy C (z nagryzem pionowym wynoszącym 6-9 mm), której przysługuje 40-procentowe wsparcie od państwa.

Pogłębianie różnic społecznych?

Wielu na to nie stać, bo – jak powszechnie wiadomo – przewaga zabiegów w służbie zdrowia, również stomatologicznych, wymaga w kraju fiordów sporych nakładów finansowych. Sceptycy obawiają się, że w wyniku zmian budżetowych „zamożność dałoby się ocenić po uśmiechu”, a różnice społeczne tylko by się pogłębiły.

Norwegowie otwarcie przyznają, że aby zaoszczędzić, umawiają się do dentysty za granicą – polskie gabinety cieszą się wśród pacjentów z Północy niemałą popularnością. Gdyby więc norweski rząd zdecydował się zaoszczędzić kosztem osób wymagających aparatu ortodontycznego, a na cięciu państwowych refundacji straciłoby w Norwegii 10 tysięcy pacjentów, lekarze z innych krajów mogą się spodziewać wzrostu frekwencji.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas