Witam i witam się u męża stwierdzono łuszczycę. Zmiany ma na głowie we włosach, za uszami, na twarzy, na łokciach i kolanach. Dostał maść robioną, Dermovate w maści i płynie oraz tabletki z acytretyną. Szukam inspiracji co do kosmetyków, ponieważ na szybko kupiliśmy Ziaję, ale coś mu nie leży. Potrzebowałabym namiarów na to, czego używacie:
Szampon z dziegciem czy na bazie czegoś innego?
Co do twarzy? Czym można się bezpiecznie nawilżać?
Kąpiel: ze względu na pracę najlepiej, żeby to było coś co dobrze nawilży i da się dobrze spłukać
Nawilżanie ciała i coś do rąk – w tej chwili głównie Mediderm, ale nie zawsze ma możliwość na szybko użyć.
Mąż pracuje jako kierowca, większość tygodnia spędza w kabinie i szukam czegoś, co da się na powiedzmy szybko zastosować, a jednocześnie będzie przez jakiś czas działać/nawilżać. Czy poza kąpielą/prysznicem w konkretnych kosmetykach używacie też jakichś naturalnych płukanek, olejów itp.? Zmian jest dużo, łuszczą się, a potem sypią, mimo smarowania Medidermem skóra szybko wysycha, a czasami też pęka. Czy warto też sprawdzić jakieś niedobory np.? Gdzie szukać info odnośnie diety? Gdzie nie poczytam, to mam wrażenie, że te informacje bywają sprzeczne. Będę wdzięczna za pomoc.
Ja też polecam Psorisel – szczególnie emulsję i płyn na noc, bardzo łagodzi i mniej się sypie z głowy i uszu. Na twarz i ciało sprawdzało mi się mieszanie maści z witaminą A i Cerkogelu – ale wiem, że nie każdy to lubi. Oleje są fajne (rycynowy, konopny), ale trzeba je stosować regularnie. No i warto ogarnąć dietę – ja odstawiłam nabiał i ostre rzeczy, widzę różnicę. Co do pracy męża – może spróbujcie raz dziennie coś silnie nawilżającego + ten płyn na noc.
U mnie najlepiej sprawdziło się podejście mieszane – na głowę stosuję zestaw Psorisel (szampon, emulsja i płyn na noc), bo faktycznie po nich mam spokój z łuszczeniem, a to był najgorszy obszar. Twarz i uszy smaruję delikatnie olejem rycynowym – tym samym, co jest do picia, kupisz w aptece. Działa lepiej niż kremy i nie zapycha. Z tym że w trasie to będzie trudne – może chociaż rano i wieczorem.
