Strona korzysta z plików cookies

w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Przejdź do serwisu

kr

Kredyt gotówkowy w Norwegii

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

Eff. rente 15,82%, 100 000 kr. over 5 år, etablering 950 kr., Tot. 142 730 kr.

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

  • Oslo, Oslo, Norwegia
  • Bergen, Vestland, Norwegia
  • Jessheim, Akershus, Norwegia
  • Stavanger, Rogaland, Norwegia
  • Kristiansand, Agder, Norwegia
  • Ålesund, Møre og Romsdal, Norwegia
  • Trondheim, Trøndelag, Norwegia
  • Brønnøysund, Nordland, Norwegia
  • Mo i Rana, Nordland, Norwegia
  • Bodø, Nordland, Norwegia
  • Sandnes, Rogaland, Norwegia
  • Fredrikstad, Østfold, Norwegia
  • Drammen, Buskerud, Norwegia

1 NOK

Turystyka
|
Monika Pianowska
|

20 lipca 2018 12:05

Próg bólu przekroczony: Bergen boi się fali turystów i chce pobierać opłaty

Gdy chodzi o najbardziej zatłoczone przez turystów państwa Europy, na myśl w pierwszej kolejności nie przychodzi raczej Norwegia, a jednak organizacje związane z ochroną dziedzictwa kulturowego czy platformy podróżnicze biją na alarm. Zdaniem ich przedstawicieli liczba przyjezdnych zaczyna przekraczać możliwości kraju fiordów.
Komentarze
Kopiuj link
Próg bólu przekroczony: Bergen boi się fali turystów i chce pobierać opłaty
Jak twierdzi Fundacja Bryggen, flagowe miejsce na mapie Bergen odwiedza średnio już 25 tys. osób dziennie. pxhere.com/ CC0 Public Domain
Poza tym, że fundacje obawiają się wpływu turystów na oblegane szczególnie w okresie letnim atrakcje przyrodnicze, jak popularne skały i fiordy, wtórują im głosy zaniepokojone także obiektami historycznymi w miastach. Ostatnio na tapecie znalazła się zabytkowa dzielnica Bergen – Bryggen.
Pojawiła się jednak również propozycja, jak powstrzymać falę turystów lub przynajmniej naprawić wyrządzone przez nich straty. Możliwe, że już wkrótce za wejście na hanzeatyckie nadbrzeże trzeba będzie zapłacić.
[module-single:mod_advertisements,a:2:{s:9:"pool_name";s:10:"mobile_top";s:5:"place";s:7:"article";}]
Reklama

Kilkadziesiąt tysięcy: to dużo czy mało?

Jak twierdzi Fundacja Bryggen, flagowe miejsce na mapie Bergen odwiedza średnio już 25 tys. osób dziennie, ale doliczyli się i 40 tys. odwiedzających w ciągu jednego dnia. W porównaniu do paryskich muzeów czy greckich ruin liczba ta może się wydawać śmieszna, lecz przedstawiciele fundacji mówią wprost o „przekroczonym progu bólu”. Z masowymi odwiedzinami wiążą się kolejki, hałas, śmieci, a ponieważ architektura słynnego bergeńskiego nadbrzeża jest drewniana, razem z frekwencją turystów rośnie także zagrożenie pożarem. Wkrótce również zużyta nawierzchnia pasażu będzie musiała ulec wymianie, a skądsć trzeba będzie wziąć na to fundusze.
Według dyrektora portalu Fjord Norge powszechne w przypadku obiektów wpisanych na listę UNESCO – a do takich należy Bryggen – jest płatne wejście na ich teren czy oglądanie. I chociaż w jego mniemaniu Norwegii daleko jeszcze do utonięcia w zalewie turystów, powinna przearanżować sposób, w jaki oferuje swoje walory przyjezdnym, czyniąc go bardziej profesjonalnym. Oznacza to budowę odpowiedniej infrastruktury wokół najchętniej odwiedzanych miejsc w kraju i biletowane wizyty. Właśnie w pobieraniu od turystów opłat widzi lekarstwo na bolączki Fundacji Bryggen.
Póki co jednak Bryggen można odwiedzać za darmo i zdaniem niektórych trochę tak pozostanie. Uszczypliwi podkreślają bowiem fakt, że przez osiem miesięcy w roku Bergen – najbardziej deszczowe miasto w kraju fiordów – świeci pustkami, a wakacyjne odwiedziny wbrew alarmowi obrońców zabytków wcale mu nie zaszkodzą.
Jak oceniasz ten artykuł?
0
0
0
0
0
Reklama
Gość
Wyślij
Facebook Messenger YouTube Instagram TikTok