Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Bitwa na gigantyczne łosie: Norwegia ograbiła rekordzistów, ale ci szykują odwet Turystyka
Monika Pianowska 03 lutego 2019
08:00

Bitwa na gigantyczne łosie: Norwegia ograbiła rekordzistów, ale ci szykują odwet

Skomentuj
Mac the Moose, kanadyjska chluba o wysokości 9,8 metrów, przyciąga turystów do Moose Jaw od przeszło trzech dekad. wikimedia.org/ fot. Johnnyw3/ CC BY-SA 4.0
Ponad 30 lat Kanada szczyciła się statusem kraju, który dumnie zdobiła największa na świecie rzeźba łosia – nad miasteczkiem Moose Jaw (Saskatchewan) od 1984 roku górował niemal 10-metrowy rogacz Mac the Moose. Jego mieszkańcy przespali jednak moment, w którym ktoś ograbił ich z rekordu, a dokonali tego… Norwegowie.
Kanadyjskiego łosia zdetronizował nordycki Storelgen, stojący przy autostradzie nr 3 niedaleko Atna. Poprzednim rekordzistom trochę czasu zajęło jednak uświadomienie sobie, że tytuł Maca jest już nieaktualny, norweska rzeźba powstała bowiem w 2015 roku. Dopiero ostatnio, dzięki dwóm komikom i ich nagraniu, informacja poszła w świat. Z lekkim poślizgiem, ale Kanadyjczycy postanowili działać – chcą powiększyć własnego rogacza i odzyskać tytuł.
Reklama

Brakuje 31 centymetrów

Mac the Moose, kanadyjska chluba o wysokości 9,8 metrów, przyciągała turystów do Moose Jaw od przeszło trzech dekad. W międzyczasie łoś kilkakrotnie musiał przejść renowację, bo mimo sympatii zaskarbionej jako symbol miasta i najwyższa taka figura na świecie, nie udało mu się uniknąć aktów wandalizmu i naturalnych zniszczeń. Podczas gdy jednak retusz nie okazał się wielkim problemem, kłopotliwe może być wyzwanie, jakie stanęło przed burmistrzem Moose Jaw.
Po ponad 30 latach bowiem wynik tej największej na świecie rzeźby łosia pobił reprezentant Norwegii, mierzący ponad 10 metrów srebrzysty Storelgen ze Stor-Elvdal. Kanadyjczycy co prawda przez kilka lat żyli w nieświadomości, ale po żartobliwym filmiku udostępnionym w mediach społecznościowych przez duet Justin and Greg są gotowi na odwet. Apel skierowany do burmistrza miasta zaowocował kolejnym wideo, w którym Fraser Tolmie zapowiedział, że zawalczy o brakujące 31 centymetrów, żeby Mac the Moose znów stał się największą figurą łosia. Norwegowie jednak nie mają zamiaru poddać się bez walki.
Cała potyczka utrzymana jest w raczej przyjaznym i humorystycznym tonie, a zarówno kanadyjskie, jak i norweskie miasto traktują ją jako oryginalną metodę promocji. Pozostaje obserwować przebieg bitwy na łosie.
Reklama
Gość
Wyślij
Komentarze:
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najnowszych

Bliżej nas