Ogólna myśl, która powinna przyświecać kierowcom samochodów osobowych w Norwegii, to dostosowanie auto do panujących warunków. Okres przejściowy między jesienią a zimą bywa zdradliwy. Gdy na zewnątrz wciąż panują dodatnie temperatury, to na nawierzchni dróg może być już ślisko.
Brak zimy według kalendarza w wielu miejscach na mapie kraju fiordów nie musi oznaczać braku śniegu. Jeśli tylko prognozy będą wskazywać na jego nadchodzące opady lub przymrozki, zasadna będzie zmiana opon na zimowe.
Przede wszystkim bezpieczeństwo
Kierowcy jako priorytet powinni traktować bezpieczeństwo zarówno swoje, jak i innych uczestników ruchu drogowego. W wielu przypadkach zwykłe opony zimowe nie zapewnią odpowiedniej przyczepności i mogą stać się przyczyną zarówno utknięcia na oblodzonej trasie, jak i wypadku. Dlatego w Norwegii w określonych przedziałach czasowych dozwolone jest stosowanie opon z kolcami (piggdekk). Można także użyć łańcuchów na koła.
Nie wszędzie w kraju piggdekki są mile widziane, za jazdę z nimi trzeba więc płacić. /zdjęcie poglądoweFot. stock.adobe.com/standardowa/alfa27
Zmień już w październiku
Mieszkańcy najbardziej wysuniętych na północ okręgów, Nordland, Troms i Finnmark, mogą używać opon z kolcami od 16 października do 30 kwietnia. W pozostałej części kraju fiordów zaś od 1 listopada do pierwszego poniedziałku po drugim dniu świąt wielkanocnych. Z opon bezkolcowych można jednak w zasadzie korzystać przez cały rok.
Ważne jest, aby opony były w dobrym stanie i dostosowane do pojazdu i drogi niezależnie od pory roku. Głębokość bieżnika musi wynosić co najmniej 3 milimetry, niezależnie od rodzaju opon zamontowanych w samochodzie, a kolce są dozwolone wyłącznie w oponach zimowych. Jeśli jedzie się z przyczepą, głębokość bieżnika opon ma być taka sama jak w pojeździe.
Jeszcze nikt nie skomentował
Napisz pierwszy komentarz